Gdy widzę siebie na czarno
16.06.2010
Komentarzy: 1
By całe życie widzieć siebie jako mniej wartościową i gorszą od innych osobę wystarcza do tego błahe powody. Nawet to, że w dzieciństwie przezywano Cie grubaską, okularnicą, nieudacznikiem, mogło wpłynąć na to, jak zaczęłaś siebie postrzegać i oceniać. Często zdarza się w naszym życiu, że wierzymy w oceny wystawiane nam przez osoby bliskie, choć nie zawsze są to oceny budujące i sprawiedliwe.
Osoby, które widzą siebie na czarno, uważają się za mniej wartościowe, mniej godne zainteresowania, uwagi, gorsze (brzydsze, głupsze, mniej zdolne) i wówczas zaczynają postępować zgodnie ze wzorem, w który uwierzyły. Staja się zatem bardziej onieśmielone (choć pierwotnie mogły mieć zupełnie przeciwny potencjał osobowościowy), wycofane z kontaktów i aktywności społecznych, bojaźliwe, nieskłonne do okazywania poczucia humoru, niżej oceniające swoje możliwości i kwalifikacje, i przez to również posiadające niższe (w stosunku do własnych możliwości!) aspiracje. Na zasadzie mechanizmu samo spełniającego się proroctwa to, co uważamy na własny temat i jak jesteśmy skłonni kategoryzować samych siebie bezpośrednio koreluje z realnymi osiągnięciami w świecie. Wyobraźmy sobie, że dwie osoby o identycznej osobowości, ilorazie inteligencji i sytuacji życiowej dostają się w dwa środowiska, z których jedno wzmacnia w pierwszej osobie poczucie kompetencji, zdolności i warunkuje osiągnięcie sukcesu, drugie zaś straszy, ostrzega, nakazuje, kontroluje i zaleca mierzyć nisko, żeby się “nie przeliczyć”. Pierwsza osoba będzie bez leku mierzyć wysoko, nie będzie obawiała się próbowania, sięgania po swoje marzenia; podczas, gdy dla drugiej szczytem możliwości będzie utrzymanie status quo na własną drobna miarę, tak, by nie doznać zawodu. Dwie osoby, identyczne “na wejściu” będą się ogromnie różniły od siebie życiowo.
Czarnowidztwo jest jak kajdany, które pozwalamy na siebie założyć i z którymi decydujemy się chodzić do momentu, gdy zacznie nas być stać na powiedzenie – dosyć.
Nikt nie zna nas tak dobrze, jak my sami. Mamy dostęp do prawdziwych przyczyn naszych decyzji, uczuć, zachowań. Tylko my mamy prawo decydować o sobie i o tym, jak zaprezentujemy się innym ludziom i światu. Dlatego tak ważne jest, by podjąć dyskusje ze swoimi czarnymi myślami. Kiedy następnym razem dopadną Cię, zadaj sobie pytania: czy zawsze jestem… (nieudacznikiem, złą matka, złośliwą koleżanką etc)? co stoi w sprzeczności z tym stwierdzeniem? (podaj przykład w myślach). W ilu procentach faktycznie tak o sobie myślę? czy sama tak uważam, czy ktoś narzucił mi to przekonanie? czy pomoże mi ono być szczęśliwą? co mogę zrobić (konkretnie) by przestać myśleć o sobie w ten sposób?
Czarne myśli, to myśli kategoryczne. Tymczasem prawda jest taka, że nie ma nieskazitelnej bieli ani wyłącznej czerni.
Należy odnaleźć równowagę pomiędzy faktycznym obrazem siebie, a tym, który błędnie interpretujemy.
Przeczytaj też:
-
Wpływ estrogenów na pamięć - badania psychologiczne
Komentarzy: 4 » Czytaj więcej »Wpływ estrogenów na funkcjonowanie psychiczne i sprawność przebiegu procesów poznawczych badany był przez naukowców wielokrotnie i przyniósł kilka…
-
Wiosenne porządki w głowie
Komentarzy: 5 » Czytaj więcej »Wiosna to czas wielkich zmian. Robimy porządki w garderobach, ogrodach i domach. A co z naszym wnętrzem? Wiosna to też dobry czas, aby uporządkować…
-
Typy osobowości a choroby psychosomatyczne
Komentarzy: 11 » Czytaj więcej »Silny związek między ciałem a psychiką dostrzegli już starożytni myśliciele. Wpływ charakteru i zachowania na działanie naszego organizmu, zauważyli…





Dodaj komentarz