Tematy

Lata poprzedzające menopauzę – przygotuj się na zmiany

22.01.2012

Komentarzy: 25

Lata poprzedzające menopauzę – przygotuj się na zmiany
W naturze nie ma nic identycznego – każdy ptak śpiewa innym głosem, inaczej wygląda i pachnie każda sosna, w innym tonie brzęczy każdy owad. Podobnie jest w świecie ludzkiego gatunku – każda z nas jest inna, ma niepowtarzalną twarz i ciało. Nie istnieją więc identyczne piersi, talia, skóra.

Jedna całość

W holistycznym podejściu do zdrowia kobietę traktuje się jako zintegrowany byt, jako całość, a nie jako zbiór organów, którymi należy zajmować się osobno, bazując na ograniczonej do jednej dziedziny, wyspecjalizowanej wiedzy. Kiedy trzeba zatem określić, w jaki sposób powinnyśmy dbać o zdrowie, kiedy należy wybrać indywidualny program hormonalnej terapii zastępczej, winny być brane
pod uwagę: nasz typ psychofizyczny, środowisko, nasze związki z innymi ludźmi, zawód, zainteresowania, dieta, a nawet pogoda i pora roku.

Premenopauza

Lata poprzedzające menopauzę (okres premenopauzy) to czas największych wahań i zmian w życiu kobiety. To, co się dzieje w tym okresie, często wydaje się nam niezrozumiałe i bardziej zagmatwane niż kiedykolwiek wcześniej. Hasło menopauza jest lansowane przez firmy farmaceutyczne, lekarzy i media jako określające ten etap w życiu, kiedy – ich zdaniem – kobieta koniecznie potrzebuje HTZ, musi przyjmować rozmaite suplementy i poddać się wielu badaniom. Przez tę medialną presję słowo menopauza kojarzy nam się z początkiem starości, emeryturą, końcem miesiączki i okresem, kiedy z pewnością będziemy potrzebować pomocy. To mit.

Mit

Jak jednak wynika z moich obserwacji i doświadczeń, z powodu przemian kobiety najbardziej cierpią nie w okresie menopauzy, lecz w latach poprzedzających ten okres, czasem nawet 8–10 lat przed ostatnią miesiączką. W tym czasie zdarza się najwięcej zaburzeń miesiączkowania, często też – podczas rutynowych badań ginekologicznych – kobiety dowiadują się, że mają mięśniaki macicy lub zmiany w piersi. W tym okresie wiele z nich skarży się na spadek energii, zmienność nastroju, brak libido, problemy z sercem.

dr Preeti Agrawal

Przeczytaj też:

  • Annagata avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Świetny artykuł.Już teraz wiem,dlaczego często tak podle się czuję.Albo w ogóle nie mam energii albo rzucałabym kamieniami ze złości.
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Mam pytanie- czy to może trwać przeszło 15 lat ?
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Nie ulegam medialnym presjom dotyczącym menopauzy. Pewnie między innymi dlatego nieźle się czuję.
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    I tak trzymaj drobino, ja robię to samo
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    No właśnie mjbz! Czasem wcale nie trzeba się przygotowywać do zmian.
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Moja babcia i prabacia nawet nie wiedziały, że istnieje klimakterium. Natura to natura i nie ma co się rozczulać nad sobą. Kiedyś przyszło, teraz odejdzie (menstruacja, żeby nie napisać 'ciotuchna" ...a życie toczy się dalej
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Łatwo mówić, gdy ktoś nie ma krwotoków i 15 dniowych okresów co 10 dni.Jedne kobiety przechodzą to łatwiej, drugie trudniej.Znam panie, które po prostu nic nie odczuły.Był ostatni okres i spokój a dla drugich dopiero zaczyna się droga przez mękę.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja juz miałam dwa w tym roku, ale nie zraża mnie to .Zima jest, z podpaską cieplej
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Moje podwzgórze, również jakoś nie wysyła dramatycznych sygnałów do przysadki ,bo nie słyszę alarmu w organizmie. Może dlatego, że podobnie jak Drobina i mjbz-ka, nigdy nie straszyłam swojej świadomości widmem menopauzy. Ale łatwo mówić....
  • GloriaVictis avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Masakra jak ktoś to przechodzi np. tak jak Filo. Gorzej mi na samą myśl. Pocieszam się tym, że moja mama jakoś "bezboleśnie" przeszła (albo przechodzi) klimakterium. Może to "wynagrodzenie" za cierpienia jakie przechodziła przez całe życie w czasie miesiączki...
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Nigdy nie myślałam żle o menopauzie, a nawet wcale o niej nie myślałam.Moja mama przeszła ją bardzo dobrze, myślałam ,że dziedzicznie będę miała tak samo łatwo.No niestety-ze mną jest trochę inaczej.Jestem w trakcie leczenia i mam nadzieję,że też wyjdę na prostą.
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    No dobra, widzę że mnie inaczej Gloria nie pożałuje . Od 11 roku życia mam okres, z jedną przerwą jak byłam w ciąży z młodą. Każda miesiączka tak bolesna, że normalnie funkcjonować się nie da, łącznie z pawiem. Licząc, mam okres 40 lat, to razy 12 miesięcy, daje 480 miesiączek bolesnych, ok, ok , odejmuję okres ciąży, no to niech będzie 450, pi razy oko. W tym miesiącu miałam już dwa razy, trwają ok tygodnia. Napier...nicza mnie krzyż i brzuch, a leje się ze mnie jak z bańki...ale to minie .
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Współczuję Ci Filo, wiem, że wiele kobiet ma z meno... duży problem. Niektórym udaję się przechodzić przez ten okres niemal bezobjawowo. Z całego serca Ci życzę, żeby te koszmary już Ci się skończyły.
  • GloriaVictis avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Mjbz-ko żałuję Cię bardzo!!!! Bardzo bardzo!!!! Siebie też, bo ja mam mniej więcej podobnie, od 12 roku życia. Nie wymiotuję, ale mdleję, jest mi niedobrze, boli mnie brzuch, krzyż, uda, mam miękkie nogi, jestem zmęczona i potwornie słaba. Często drżą mi ręce. Najgorszy jest pierwszy, albo drugi dzień, czasami boli 2 dni z rzędu. I wiecie co... jakoś nie wyobrażam sobie, że skurcze porodowe mogą boleć jeszcze bardziej i że moja macica może się jeszcze bardziej skurczyć. Stawiam, że to będzie taki sam ból.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Naprawdę można cię nazwać męczennicą, cholerne cierpienia.A z pawiem to już w ogóle okropnie.Pisałam o mjbz ,ale widzę Glorio,że ty się też kwalifikujesz do męczennic.
    Ten komentarz był edytowany 2 raz(y)
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Dzięki dziewczyny, ja też Wam współczuję. Marzę, żeby to się już skończyło, czego i Tobie Filo życzę.
    Gloria, ta bolesność jest zawsze ale zmniejszyła mi się po porodzie.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • GloriaVictis avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Marne szanse. Mamie i siostrze się nie zmniejszyła. Ale może za to chociaż klimakterium ja i moja siostra przejdziemy "bezmęcznie"
    Tośmy się nad sobą nawzajem poużalały
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Słyszałam, że im większa jest rozkosz, to tym większy ból podczas miesiączki.Ciekawe, czy to prawda?
  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Biedactwa, w imię jakich przekonań tak cierpicie?
    Moje dziecko też nie ma lekko, ale przecież nie tak jak Gloria.Jak Wy wtedy funkcjonujecie, przecież nie zawsze mozna pozwolic sobie na umieranie?
  • GloriaVictis avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    W pewnym momencie doszłam do wniosku, że to siedzi trochę w psychice, bo jak musiałam iść do pracy, to nie ma że boli, trzeba było iść. Czasami miałam odlot poza domem, ale z reguły na tabletkach byłam w stanie pracować.


    Filo skąd wytrzasnęłaś ten związek rozkoszy z bólem?
    Ten komentarz był edytowany 2 raz(y)

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację