Tematy

Gdzie moja talia?!

10.01.2012

Komentarzy: 8

Gdzie moja talia?!
Ponad 80% Polek chciałaby zmienić coś w wyglądzie swojego ciała (dane wg TNS OBOP), a prawie połowa z nich pragnęłaby zrzucić zbędne kilogramy. Te zaskakujące wyniki mówią, że większość z nas nie potrafi zaakceptować własnego ciała i pragnęłaby zmienić w sobie przynajmniej jedną rzecz. Z biegiem lat problem staje się coraz poważniejszy.

Jak w obcej skórze

Ciało dojrzałej kobiety nigdy nie będzie tak sprężyste i gładkie jak ciało dwudziestolatki. Przemiany hormonalne i spowolnienie procesu przemiany materii sprawiają, że nagle zaczynamy się fizycznie zmieniać i przybierać na wadze. Każda z nas doskonale zna to z autopsji – codziennie dostrzegamy nowe defekty i znaki upływającego czasu. Dla niektórych pań bywa to prawdziwą życiową tragedią: dodatkowe kilogramy zwłaszcza na brzuchu, zmarszczki, obwisłe piersi, wysuszona, pergaminowa skóra. Jak pokochać swoje ciało mimo ciągłych i trudnych zmian?

Starzeć się pięknie

To, jak przejdziemy przez etap zmian w wyglądzie, który przynosi menopauza, zależy w gruncie rzeczy od nas samych. Wszystko zaczyna się w głowach i tam się kończy. Bardzo trudno mieć pozytywny stosunek do swojego wyglądu, gdy lansowany jest nieustający kult młodości. Codziennie jesteśmy bombardowane setkami zdjęć i filmów pięknych aktorek i modelek, które mimo upływu lat niemal się nie zmieniają. Wszystko to iluzja! Za wizerunkiem gwiazd stoi sztab profesjonalistów, stylistów, chirurgów oraz program do obróbki zdjęć. Piękno, niezależnie od wieku, nie pochodzi z zewnątrz, ale promieniuje z wewnątrz – z pewności siebie, kobiecości, własnego stylu i niepowtarzalnego charakteru.

Pokochać znaczy zaakceptować

Pierwszym krokiem do akceptacji i pokochania samej siebie jest spojrzenie na własną osobę jako na integralną całość. Niektóre kobiety mówią, że mają piękne oczy, ale za dużą „oponkę”. I oczy, i brzuch, i reszta ciała to jedność, w dodatku połączona z intelektem i charakterem. Nie można oceniać człowieka tylko jako oderwanego fragmentu. Trzeba sobie uświadomić, że nie wszystko w sobie da się zmienić. Nie zawsze też warto dążyć do zmian za wszelką cenę, ponieważ takie poprawianie może nigdy nie mieć końca. Lepiej zaakceptować swój wygląd i co najważniejsze – traktować swoje ciało z należnym mu szacunkiem.

M. Witczak

Przeczytaj też:

  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Bardzo rozsądny tekst, bez niepotrzebnego huraoptymizmu, który czasem próbuje nam wmówić, w jaki to wspaniały etap zycia wkraczamy. Tutaj tego na szczęście nie znalazłam .
    Trudna może wydawać się rada, by powtarzać sobie ''jestem piękna", ale własnie takim śmiałym i pogodnym oświadczeniem mozna zmienić postawę psychiczną na pozytywną, konstruktywną i dającą chęć do zycia. Pozytywne i radosne nastawienie do siebie, taki kształt nadaje naszemu życiu. To wielka prawda,że wszystko zaczyna się w głowie, bo siła umysłu jest ogromna.
    A mój umysł zupełnie nie przejmuje się lansowanym wokół wzorcem urody.
    Dbam o to, co zostało mi dane i nie oglądam się za zgubioną talią.
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Mój umysł, niestety się przejmuje .Nie chcę się przejmować ale ....się przejmuję.Widzę , że ciało jednak się zmieniło .Nie jest już tak jędrne.Moja sąsiadka ma 53 lata i jest absolutnie, idealnie zgrabna, dużo ćwiczy, ciągle się smaruje balsamami.Jej córka lat 23 ma figurę dużo gorszą od niej.Mam wyrzuty sumienia -czemu ja nie ćwiczę i nie używam balsamów.Nie jest ze mną żle, ale do tej sąsiadki mi daleko.Mam dobrą talię , ale reszta jest trochę za tłusta.Koleżanki przyzwyczajone do mojej poprzedniej figury zwracają mi uwagę, że powinnam 5 kg schudnąć.Nieprzyjemne tego słuchać,niestety jestem w środowisku, które ciągle się odchudza.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Nie mam talii osy, ale nie przejmuję się. Tak jak napisała Linet, najważniejsze jest pozytywne nastawienie do siebie. Wiem, że nie wrócę do figury sprzed lat, ale nie rozpaczam. Najważniejsze, że coś robię ze sobą mimo, że nie stoi za mną sztab profesjonalistów, czy stylistek. Starannie dobieram ubrania. Korzystam też z rad moich szczupłych córek. Prowadzę aktywny styl życia: ćwiczę, jeżdżę na rowerze, pływam. Zauważyłam, że od czasu, jak przestałam się przejmować moją figurą, walka z kilogramami stała się dużo łatwiejsza i przynosi efekty.
    Filo! Spróbuj nie przejmować się uwagami koleżanek. Od razu lepiej się poczujesz. Pomyśl o tym, że świat jest piękny, Ty też i nie warto przejmować się drobiazgami.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja nie mam co narzekać.Wprawdzie nie widać tak bardzo wyciętej talii jak u osy ale jest lekkie wcięcie.Jednak nie przejmuję się tak bardzo choć nie ukrywam,że chciałabym pozbyć się trochę tłuszczyku.Ale najważniejsze,że czuję się dobrze i nie mam nawet takiej potrzeby żeby codziennie stawać przed lustrem i mówić sobie,że "jestem piękna".Bo czuję się piękna.Nic mi nie brakuje.Dbam o siebie,o swoje ciało,o skórę.I dobrze mi tak jak jest
  • mejgosia avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    od zawsze mialam kompleksy z brzuchem związane, ale pięć ciąż zrobilo swoje niestety. Dzisiaj mi to juz tak bardzo nie przeszkadza, bo jakoś sie wyrównałam i przed każdą kąpiela mówię do lustra- jeszcze nie jest tak źle! Ciało nacieram regularnie balsamami , bo córka mnie zaopatruje w te specyfiki ( konsultantka Avon) to muszę! Jeszcze nie wyglądam tak jak pani na załączonym zdjęciu, ale pewnie to mnie czeka przy moim apetycie!
  • możefajna avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Zawsze możesz pozwiązywać się sznurkami i będzie ok.
    A kompleksy ???? Już dawno przestałam się kompleksić....
  • Emilly27k avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Sznurkami nic nie da przywiązywanie siebie, zostawi tylko widoczne ślady, a może i male siniaczki.
    Najważniejsza jest akceptacja siebie we własnym wyglądzie
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Gdy ma się wielkie, prawdziwe problemy to nie zwraca się uwagi na takie rzeczy.Wiem, że ja , gdy mam duży problem to nie zwracam uwagi na pomniejsze .
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację