Gdzie się przebadać? Cytologia Mammografia
Banner Profilaktyka  Testy alergiczne
Tematy

Stres a ryzyko zachorowania na nowotwór

20.06.2011

Komentarzy: 9

Stres a ryzyko zachorowania na nowotwór
Naukowcy od lat spierają się ze sobą co do tego czy stres wpływa na rozwój nowotworów, czy też nie. Pytanie nie jest proste. Dziś w większości uznaje się, że stres jest jednym z czynników kancerogennych. Ale jeśli tak, to co powiedzieć o osobach z grupy ryzyka, narażonych na działanie stresu, które nigdy nie zachorowały na raka?

Czynniki kancerogenne

To takie czynniki, które w istotny sposób przyczyniają się do wystąpienia zachorowania na raka. Wczesne badania nad wpływem stresu na rozwój nowotworów stawiały tezę, że *stres znacząco obniża


działanie układu odpornościowego*.

Organizm przestaje sobie radzić z własnymi patogenami lub aktywuje uśpione, dziedziczne geny odpowiedzialne za powstanie nowotworu. Kilka lat temu naukowcy z Wake Forest University w Stanach Zjednoczonych odkryli, że epinefryna, czyli hormon stresu, może wywoływać w komórkach nowotworowych zmiany, które przyspieszają rozwój raka i zaburzają terapię farmakologiczną. Wynika z tego, że stres może być jednym z głównych czynników kancerogennych XXI w. Tym bardziej niebezpiecznym, że nie sposób się go pozbyć.

Druga strona medalu

Ludzie chorzy na raka bardzo często zadają sobie pytanie „dlaczego?” i intensywnie szukają winowajcy. Kiedy dowiadują się, że przyczyna może leżeć w nadmiernym, długotrwałym stresie, od razu potrafią znaleźć takie zdarzenie w swoim życiu, które było za to odpowiedzialne. Kiedy zaczął rozwijać się rak akurat straciłem pracę – rozwodziłam się z mężem – mieliśmy bardzo ciężki okres w firmie i dużo pracy… Wszystko pasuje.

M. Borowik

Przeczytaj też:
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ach, ten stres! . Jest już odpowiedzialny za tyle złego (oby się okazało, że nie ma wpływu na nowotwory, chociaż wątpię!), że lepiej byłoby się nie stresować - tylko jak?!
  • basikmac avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Stres jest również zabójczy, gdy już mamy CA Walka bowiem z nowotworem wymaga chęci, siły, woli walki. Wiem z autopsji, że stres wówczas nie pomaga ale szkodzi. Dlatego tak ważne jest pozytywne nastawienie, relaks, dobre towarzystwo Kiedy coś mnie stresuje - pomaga muzyka, znaczy walenie w bęben, w klawisze lub ostra szarpanie strun - hehe A potem kabarety. Śmiech jest zdrowy
  • basikmac avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    jiji59 ja też Cię ściskam mocno!!! I życzę zwycięstwa Twojemu mężowi. Wiara czyni cuda! Ja dziada pokonałam - mam nadzieję - hehe - dopiero za 8 razem
  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Wg mnie zależność między stresem a zapadalnością na nowotwory nie wygląda chyba na prawidłowość.
    Gdyby tak było, to osoby cierpiące na nerwice, które przecież nieustannie żyją pod wpływem napięcia i niepokoju, musiałyby chorowac na raka dużo częściej niż pozostałe, a tak sie nie dzieje.
  • MarysiaR avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Stres jest niestety często nieunikniony dlatego warto pomyśleć o bankowaniu DNA zanim będzie za późno.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Stres to chyba jedna z najczęstszych chorób XXI wieku. Czasami bardzo trudno z nim walczyć. Zgadzam się, że najlepiej trzymać się od niego z daleka i regularnie się relaksować, ale nie zawsze się to udaje, niestety.
  • Stenka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja już wczesniej wiedziałam, że stres wpływa na ujawnienie się nowotworu. Przeanalizowałam osoby ze swojego otoczenia, które zachoroweałay na raka i okazało się, że wszystkie w ciągu roku poprzedzającego ujawnienie sie tej choroby przezyły jakąś traumę. A że nie u wszystkich żyjących w stresie ta choroba się ujawnia zależy chyba od tego jak sobie radzą ze stresem. Myślę, że przede wszystkim stresu nie mozna dusić w sobie
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Stenka: coś w tym jest. Pamiętam, jak 1997 roku po powodzi upadł zakład mojej koleżanki, bo zalało im wszystkie urządzenia i ludzie stracili pracę. W ciągu dwóch lat kilka z nich umarło na raka. Nikt mi nie powie, że to był przypadek
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Stres towarzyszy nam prawie codziennie.Raz większy a raz mniejszy.Przyczynia się on do rozwoju chorób nowotworowych.Jednak nie u wszystkich.Walczmy ze stresem,nie duśmy go w sobie.Wypłaczmy się,wykrzyczmy.Unikajmy sytuacji stresowych.
Dodaj komentarz
Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Zobacz naszą recenzję:
Ładowanie...

Więcej recenzji

FacebookTab