Fitness Ruch to zdrowie

Prawdy i mity o aktywności ruchowej

prawdy-i-mity-o-aktywnosci-ruchowej

Zdrowy styl życia stał się tematem modnym tak samo, jak aktywny wypoczynek czy kształtowanie sylwetki poprzez odpowiednio dobrany zestaw ćwiczeń. Coraz więcej gazet oferuje nam nie tylko diety „cud”, ale także wspaniałe poradniki, jak kształtować nasze ciało. Niestety, nie wszystkie te porady są prawdziwe.

Zdrowy styl życia stał się tematem modnym, tak samo jak aktywny wypoczynek czy kształtowanie sylwetki poprzez odpowiednio dobrany zestaw ćwiczeń. Coraz więcej czasopism oferuje nam nie tylko diety „cud”, ale także wspaniałe poradniki, jak kształtować nasze ciało. Niestety, nie wszystkie te porady są prawdziwe.

Ćwicząc rano, szybciej spala się tłuszcz

Stwierdzenie to okazuje się mitem. Utarło się przekonanie, że po nocnym niejedzeniu mamy małe zapasy węglowodanów, dlatego szybciej spalamy tłuszcz. Najnowsze badania wykazują jednak, że brak źródła energii nie tyle działa na tkankę tłuszczową, co na mięśniową. Szybciej się męczymy, przez co nasze poranne ćwiczenia są mniej intensywne niż jakbyśmy wcześniej zjadły pożywne śniadanie.

Intensywne ćwiczenia mogą źle wpływać na serce

To prawda, jednak nie oznacza to, że osoby z chorym sercem nie mogą wcale podejmować aktywności ruchowej. Odpowiednio dobrane ćwiczenia są wręcz wskazane, by wzmocnić serce i obniżyć poziom cholesterolu. Niekorzystne skutki mogą przynieść natomiast ćwiczenia wyczynowe. Sercowcy powinni też robić sobie częstsze przerwy.

Biust można powiększyć, stosując właściwe ćwiczenia

Niestety, to nie jest prawdą. Jeśli będziemy systematycznie wykonywać ćwiczenia wzmacniające mięśnie klatki piersiowej, nasze piersi powinny dłużej zachować jędrność i ładny kształt, jednak nie zwiększy to ich rozmiaru.

A. Złotkowska

Zdrowy styl życia stał się tematem modnym tak samo, jak aktywny wypoczynek czy kształtowanie sylwetki poprzez odpowiednio dobrany zestaw ćwiczeń. Coraz więcej gazet oferuje nam nie tylko diety „cud”, ale także wspaniałe poradniki, jak kształtować nasze ciało. Niestety, nie wszystkie te porady są prawdziwe.

Jeśli odczuwa się ból mięśnia lub stawu dłużej niż 5 dni, trzeba je za wszelką cenę rozruszać

To mit i to bardzo głupi! Ból utrzymujący się przez dłuższy okres może być sygnałem uszkodzeniu układu narządu ruchu. Próbując rozruszać daną partię ciała, możemy sobie tylko zaszkodzić. W takiej sytuacji obowiązkowo należy udać się do lekarza.

„Brzuszki” wpływają na zmniejszenie tkanki tłuszczowej w okolicy talii

To nieprawda. Owszem, ten rodzaj ćwiczeń wpływa na kształtowanie mięśni brzucha, jednak nie spala tłuszczu zgromadzonego w tej okolicy. By zmniejszyć ilość centymetrów w pasie, powinnyśmy postawić na ćwiczenia wytrzymałościowe jak bieganie czy jazda na rowerze oraz zastosować bogatą w błonnik dietę.

Ćwiczenia wykonywane są niewłaściwie, jeśli nie czujemy bólu mięśni

Nieprawda. Ból mięśni jest miernikiem jakości, a nie efektywności ćwiczeń. Co więcej, jeśli czujemy intensywny, rwący ból, to jest to sygnałem o przeciążeniu danej partii mięśni, co w efekcie może zakończyć się nawet kontuzją.

A. Złotkowska

Zdrowy styl życia stał się tematem modnym tak samo, jak aktywny wypoczynek czy kształtowanie sylwetki poprzez odpowiednio dobrany zestaw ćwiczeń. Coraz więcej gazet oferuje nam nie tylko diety „cud”, ale także wspaniałe poradniki, jak kształtować nasze ciało. Niestety, nie wszystkie te porady są prawdziwe.

Po bardzo intensywnym treningu człowiek od razu chudnie

Kolejny mit. Po ostrym treningu tracimy na wadze, ale powodem tego jest nie spalanie tłuszczu, a ubytek wody z organizmu. Prawdziwego, trwałego spadku wagi możemy się spodziewać dopiero po dłuższym czasie systematycznych ćwiczeń oraz właściwej diety.

Istnieje granica wiekowa aktywności ruchowej

To nie do końca jest prawdą. Owszem, z wiekiem jesteśmy bardziej podatni na kontuzje, ponieważ nasze ciało wolniej się regeneruje, a mięśnie nie mają już takiej sprężystości jak kiedyś. Dlatego nasz aktywny wypoczynek nie powinien już być tak frasujący jak w młodości. Nie tyle jednak sam wiek stanowi ograniczenie, a choroby i dolegliwości, które musimy uwzględniać. Ruszać powinno się jednak w każdym wieku – adekwatnie do możliwości.

A. Złotkowska

Komentarze (12)

pati25

6 lat temu

Tak jak wy dziewczyny sądziłam,że, „brzuszki” są njlepsze na pozbycie się brzuszka.Wykonując je wzmacniamy mięśnie brzucha…..Robiłam 60 brzuszków dziennie a teraz zmagam się z bólem kręgosłupa…..

filodendron

7 lat temu

Robiąc brzuszki – niszczysz kręgosłup ,to prawda.Tak sobie myślę dlaczego wuefiści, pokoleniom dziewcząt mówili co innego.

Emilly27k

7 lat temu

Zaskoczyła mnie informacja na temat ćwiczenia brzuszków. Muszę jednak podobnie jak koleżanka przyznać jej rację z tymi brzuszkami, bo wykonując te ćwiczenia człowiek nie zawsze uzyskuje odpowiedniej sylwetki:)

dulcynea

7 lat temu

Z tymi „brzuszkami ‚ to chyba prawda. Dwa lata temu postanowiłam popracować nad płaskim brzuchem . Ćwiczyłam te brzuszki doszłam do 100 dziennie.A do dzisiaj cierpię na dolegliwości kręgosłupa szyjnego. Chyba , coś w tym jest !

pati25

7 lat temu

Bardzo ciekawy artykuł obalający mity.Prawdę mówiąc to ja nie stosuję się do tego co wypisują w poradnikach.Tak jak Drobinka robię tak jak chcę,jak się w danym momencie czuję.Sama ustalam jakie i kiedy robię ćwiczenia

mejgosia

7 lat temu

No i proszę! Ja zawsze byłam pewna,że pozbędę się mojego brzuszka, robiąc brzuszki!
A tu nieprawda! Teraz nie żałuję ,że tak rzadko te brzuszki robiłam, i tak by mi to nie pomogło! 🙂 😉 🙂

memorka

7 lat temu

Kiedyś postanowiłam „wziąć się za siebie” -zrobiłam sporo ćwiczeń na brzuch i nogi. Miałam takie zakwasy, że nawet w nocy nie mogłam spać, bo przewracanie na drugi bok sprawiało mi ból. Teraz już wiem, że kiedy wreszcie „wezmę się za siebie”, zrobię to stopniowo.:)

drobina

7 lat temu

Interesujący artykuł, ale dodam do niego swoje trzy grosze. Powiem tak : „Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem”. Nie czytam żadnych poradników, nie stosuję żadnej diety cud i chudnę. Postawiłam na aktywny styl życia i zmieniłam swoje nawyki żywieniowe. Jeżdżę dużo na rowerze, pływam, ćwiczę. Dietę wzbogaciłam przede wszystkim w warzywa i ryby.
I jeszcze…przestałam żreć, a zaczęłam jeść – mniejsze porcje, ale częściej ok. 5 razy dziennie. Do wszystkiego doszłam sama – metodą prób i błędów. Zaczęłam kontrolować co, kiedy i ile jem. Wagę też mam w pogotowiu 😉 Jeśli chodzi o ćwiczenia to nie mam wyznaczonych pór dnia. Ćwiczę wtedy kiedy mam ochotę. Czasami jestem zła na siebie, że za rzadko, ale nadrabiam to jazdą na rowerze i pływaniem. 🙂

Zostaw komentarz