Psychologia W głąb siebie

Piękna i atrakcyjna

piękna i atrakcyjna

Atrakcyjność i piękno często nie idą ze sobą w parze. Sama zapewne znasz kobiety, które będąc piękne, zupełnie nie czują się atrakcyjne i nie potrafią wykorzystywać walorów swojej urody. Piękno to coś, co zostało nam dane w sposób naturalny. Jedne z nas mają piękną figurę, inne oczy, cerę, dłonie czy uśmiech. Świadomość piękna, a tym bardziej umiejętność celowego się nim posłużenia, to coś zupełnie innego.

Atrakcyjność rozumiana jest jako zdolność posłużenia się swoim pięknem oraz podkreślenie go np. makijażem, ubiorem, fryzurą etc. Nie będzie więc zdziwieniem, że kiedy czujemy się atrakcyjne, czyli zadbane, eleganckie, kobiece, to czujemy się również “piękniejsze niż zwykle”. Nie jest też tajemnicą, czujemy się bardziej urodziwe, kiedy wychodzimy zadowolone od fryzjera, z salonu kosmetycznego, czy po prostu ze sklepu z nowym ciuchem. To jednak dopiero początek pozytywnych zmian, które niesie ze sobą świadome dbanie o atrakcyjność.

Jak Cię widzą, tak Cię piszą

Kiedy czujemy się piękne, jesteśmy skłonne wyżej siebie oceniać, a przez to aspirować do wyższych celów, odważniej wchodzić w interakcje z innymi ludźmi, być pewniejsze siebie, bardziej efektywne i skuteczne.

To pierwszy z mechanizmów, uruchamiających się przy zadbaniu o swoją atrakcyjność. Drugi polega na sposobie zachowania, a ten determinuje oceny innych oraz ich podejście. Mamy bowiem, jako ludzie tę zdolność, że potrafimy wyczuwać stany emocjonalne innych. Dzięki temu bez trudu przyjdzie nam wskazanie osoby nieśmiałej, pewnej siebie, przygnębionej, czy radosnej. Czując się i działając w sposób pewny siebie, efektywny, stanowczy i otwarty, stwarzamy nowy obraz siebie w opinii innych. Stajemy się dla nich pociągające, intrygujące i godne zaufania. Ludzie są skłonni traktować Cię w sposób zgodny z tym, jakie sygnały wysyłasz otoczeniu. Te nieuświadomione bodźce, które rejestrujemy w zetknięciu z atrakcyjną osobą, to jej pewne siebie ruchy i gesty, wyprostowany chód, śmiałe spojrzenie, uśmiech, otwarta postawa, niższy, spokojniejszy ton głosu. Sprawia to, że osoba atrakcyjna wyróżnia się spośród innych osób.

Podsumowując, nie tylko “jak Cię widzą, tak Cię piszą”, ale także jak Ty sama widzisz siebie; tak sama skłonna jesteś siebie “pisać”, czyli oceniać i kategoryzować. Dlatego warto w siebie inwestować. To nie próżność czy puste samozadowolenie, lecz nasza wizytówka i gwarancja sukcesu w naszym otoczeniu.

Joanna P.

Komentarze (13)

pati25

5 lat temu

Kobieta piękna zazwyczaj czuje się atrakcyjna.Ale nawet kobieta brzydka dbająca o siebie,o makijaż,ubiór może też być atrakcyjna

elle@elle

5 lat temu

niektore kobiety nie se piekne,ale zadbane i maja to cos ,ten sexapil dzieki ktoremu wzrastaja nasze notowania u plci brzydkiej :)))

filodendron

8 lat temu

Kiedyś przeczytałam, że kobieta piękna dostaje od życia wszystko 15 razy szybciej. Niewątpliwie uroda pomaga we wszystkim, ale dobrze ,gdy jest połączona z inteligencją.

mjbz

8 lat temu

Kiedyś byłam młoda i piękna a teraz mi tylko „i” zostało, hihi 😉
…dziwnie podchodze do komplementów, bo mnie trochę krepują (chociaż juz dawno nie czułam się krępowana, pewnie „i” już nie jest tak atrakcyjne 😉 ), ale ja nie o tym, tylko o komplemencie, który mi się podobał. Sytuacja była taka, że usłyszałam coś miłego na swój temat wiec podziękowałam „dziekuję za komplement”,a ten mężczyzna mówi : „to nie był komplement, tylko prawda”. Z tego tez by wynikało, że komplement nie zawsze jest prawdą i komplementujemy, aby się komuś przypodobać? …otóż, TAK 🙂

linet

8 lat temu

„..ja bym nawet nie śmiała mierzyć się z linet na słowa;)” Summer i po co tak, nie mając powodów, zaniżasz sobie samoocenę?:) A może postanowiłaś koniecznie poprawić mi samopoczucie? No to dziekuję:)
Masz rację,że ell@ musi czuć przesyt i znudzenie, bo za duzo zbiera tych komplementów. W przeciwnym razie nie byłaby taka zdegustowana:)

summer

8 lat temu

Jeśli ktoś słucha ich na okrągło /tak, jak Ty;)/, to faktycznie mogą być uciążliwe i wychodzić bokami!:). W sumie Ci więc nie zazdroszczę;)

ell@

8 lat temu

A wiesz co Summer – tak najoględniej mówiąc to .. mnie denerwują komplementy. No – czasami, jeśli są wysublimowane i padają z ust kogoś, kto robi na mnie wrażenie – to zdawkowo (i grzecznie) dziękuję i kontynuuję rozmowę „bez mrugnięcia okiem” – naturalnie;) Jeśli osobnik umie komplementować w wyszukany sposób – to też i pojmuje, że nie będę skakać do góry z wrażenia choćby nie wiem co w środku chciało mi podskakiwać 😉
A jak jakiś taki .. nieinteresujący prawi mi oklepane peany to mam ochotę zabronić mu mówienia do mnie w ogóle. Jędza 😉

summer

8 lat temu

……..ja bym nawet nie śmiała mierzyć się z linet na słowa;). W sumie się zgadzam z jej opinią; z tym, że w moim przypadku potrzeba wielu komplementów, żeby moja samoocena wzrosła, jeden to za mało;). Oczywiście nie mogą to być komplementy sprowokowane, więc nie próbujcie mi ich tutaj prawić;););)

linet

8 lat temu

Piękno i atrakcyjność są właściwie traktowane zamiennie.
A przeciez mozna nie być wzorcem urody, a jednak uchodzić za osobę atrakcyjną. Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak jesteśmy postrzegane, bo przecież patrzymy na swoje odbicie w oczach innych ludzi. Ponieważ opinie innych wpływają na to, jak myslimy o sobie, gdy widzimy akceptację, nasza samoocena od razu wyraźnie zwyżkuje. A jeśli jeszcze czasem usłyszymy,że jesteśmy piekne czy atrakcyjne /niechby od jednej tylko osoby/, to zaczniemy się uważać za piękne i atrakcyjne. I ta myśl przełoży się na pozytywne sygnały, które będziemy wysyłać otoczeniu. Otoczenie tak właśnie zacznie nas odbierać i kółko dobrego samopoczucia moze sie w ten sposób samo napędzać.

Zostaw komentarz