Gdzie się przebadać? Cytologia Mammografia
Tematy

Suszone śliwki jak promienie słońca

25.01.2012

Komentarzy: 6

Suszone śliwki jak promienie słońca
Doskwiera Ci brak promieni słonecznych zimą? - sięgnij po suszone śliwki.


Naukowcy z Tufts University w Bostonie odkryli, że suszone śliwki mają dwukrotnie większą moc niszczącą wolne rodniki niż na przykład jagody czy rodzynki. Z wynikiem 8059 jednostek ORAC (Oxygen Radical Absorbency Capacity) na 100 gram plasują się na pierwszej pozycji na liście owoców o właściwościach antyoksydacyjnych. Antyoksydanty to związki chroniące komórki przed zniszczeniem na skutek wolnych rodników, palenia, zanieczyszczenia i promieniowania UV.

Dla porównania, pomarańcze uplasowały się z wynikiem 2100, a banany zaledwie 795 jednostek ORAC. Suszone śliwki zawdzięczają swoje właściwości antyoksydacyjne głównie wysokiemu stężeniu kwasu hydroksycynamonowego. W skład kwasu hydroksycynamonowego wchodzą kwasy: neochlorogenowy i chlorogenowy, które są bardzo efektywne w wyłapywaniu wolnych rodników. Obok kwasu hydroksycynamonowego suszone śliwki bogate są w antocyjany, pigmenty flawonoidów o silnych właściwościach antyoksydacyjnych.

Suszone na słońcu

Coraz więcej przemawia za tym, że słusznie umieszcza się suszone śliwki na światowej liście najzdrowszych owoców. Stanowią doskonałą przekąska na zimowe wieczory. Idealne jako substytut słodyczy. Dobrze jest je mieć pod ręką, żeby w chwili słabości nie sięgnąć po batonik. Pamiętajmy jednak by sięgać po owoce suszone na słońcu, pochodzące z upraw ekologicznych, szczególnie wtedy kiedy nasze żołądki wrażliwe są na siarczany!

Bionica.pl

Przeczytaj też:
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    O doskonałych walorach śliwek wiedziałam ,jak się okazuje tylko częściowo.Nie wiedziałam ,że także, że działają przeciwko osteroporozie.T o jest dla mnie zupełna nowość. Bardzo dobry artykuł, który wnosi wiele nowych wiadomości.
  • babka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Bardzo lubię takie śliweczki i jem je kiedy mam ochotę na słodycze. Pewnie nic z tego zastępstwa nie wynika bo one też są kaloryczne. Trudno.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Lubię suszone śliwki. Sporo wiedziałam na temat ich walorów, ale i tak mnie zaskoczyliście nowymi informacjami. Widzę, że przy moich chorobach i lekarstwach jakie zażywam, suszone śliwki powinnam jeść o wiele częściej niż dotychczas. Dziękuję za ten artykuł.
  • możefajna avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Uwielbiam suszone śliwki. Był czas, że spożywałam je bardzo systematycznie.
    Zatem - mogę napisać... z tym lżejszym wypróżnianiem.... to do końca tak
    nie jest. Na początku i owszem.... potem - widocznie organizm się przyzwyczaił
    i przestało skutkować... To wszystko....mamy w genach.... ale zrzucić 24-kilo
    przez dwa miesiące.... to jest powód do dumy.... hehe Bez - śliwek....
  • Emilly27k avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Są dobre w smaku. Gdy chcę coś na ząb to właśnie zastępuje sobie właśnie suszem w postaci suszonych rodzynek. Nie widzę nic w podjadaniu szuszu.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Czytając ten artykuł stwierdziłam,że moje wiadomości na temat suszonych śliwek nie były do końca pełne.Wiedziałam o ich dobroczynnym wpływie na skórę.Lcz o wpływie na osteoporozę nie...Bardzo lubię jeść suszone śliwki.Lecz uważajmy z ich ilością.Są bardzo kaloryczne
Dodaj komentarz
Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację