Jesz nieregularnie? Będą z tego kłopoty

12.01.2012

Komentarzy: 10

Jesz nieregularnie? Będą z tego kłopoty
Nie wiesz skąd się biorą kłopoty z odżywianiem? Obserwujesz u siebie dziwne objawy i nie wiesz co Ci dolega? Jeśli masz kłopoty trawienne, nie lekceważ tego. Pamiętaj, nieprawidłowe odżywianie zawsze odbije się na Twoim zdrowiu. Radzimy jak zapobiegać, żeby potem nie leczyć.

Jedzenie codziennych posiłków w stałych porach powinno być złotą zasadą każdej osoby, która chce chronić o swoje zdrowie. Dla niektórych pięć regularnych posiłków w ciągu dnia jest jedyną słuszną dietą.

Co za tym przemawia?

Brak stałych por na śniadanie, obiad czy kolacje, to jedynie dodatkowe kilogramy na wadze.

Słodki rogalik zapity zimną kawą na śniadanie niestety nie wystarczy. Źle rokują także tzw. fast foody podjadane w międzyczasie. To posiłki, które pozostawiają jedynie sztuczne uczucie sytości, kiedy organizm potrzebuje pełnowartościowych produktów. Sam obiad ma dostarczyć najwięcej, bo aż 35% energii na cały dzień. Dużym błędem jest objadanie się na noc. Chcesz cieszyć się dniem i mieć siłę na realizacje wszystkich planów? Zapanuj nad swoim jadłospisem, a odczujesz różnicę. Twój organizm jest jak maszyna, która potrzebuje dobrej jakości paliwa.

Niestety, zapracowany styl życia, szybkie tempo dnia i wieczny brak czasu utrudniają trzymanie się zasad zdrowego żywienia. Mimo wszystko warto się poświęcić niż zapracować na chorobę. Jak się okazuje jest ich całkiem sporo i to zwykle na nasze życzenie.

Anna Konopka

Przeczytaj też:

  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Jem nieregularnie i niestety już dopadły mne kłopoty -nadkwasota.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Odkąd jem regularnie (5 posiłów dziennie), nie mam żadnych kłopotów z odżywianiem. Kiedyś z braku czasu (czy, aby na pewno?) jadłam przeważnie dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Właśnie te wieczorne posiłki mnie dobijały. Nadrabiałam wtedy zaległości z całego dnia. Teraz nie jem po 18-tej. Czasami skuszę się na jogurt lub pomarańczę. Czuję się o wiele lepiej, a kłopoty z żołądkiem, czy wątrobą, są mi obce.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja również jem regularnie.Zawsze o tym smym czasie.Ostatni posiłek zjadam po 17-tej.Inaczej sprawa wyglądała kiedy chodziłam do szkoły.Obiad był wówczas o różnych godzinach.Nie wyobrażałam sobie dnia bez chociażby szklanki gorącej herbaty.Nie mam na szczęście żadnych problemów żołądkowych.Ani z wątrobą
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Myślę, że ważniejsza od regularności jest zasada - mało a często. Ja kilka lat temu jadłam śniadanie około 7, czasem kanapka w pracy (ale często nie!), obiad około 17 i późna kolacja. Teraz po prostu jem, kiedy jestem głodna, nie patrzę zbytnio na zegar. Nie czekam z wilczym głodem na obiad, tylko zjadam małe co - nieco. Nie znęcam się nad sobą wczesną kolacją, bo soki żołądkowe nie dadzą mi zasnąć z zupełnie pustym żołądkiem. I wiecie co? - dobrze mi z tym, rzadko mi coś dolega, chyba, że sobie "dogodzę" czymś wyjątkowo niezdrowym, np. smażonym, ale na szczęście - poza słodyczami - niezdrowa żywność w ogóle mi nie smakuje!
  • hallina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja też się do tej zasady zawsze stosuję- wychodzi na to,że czasami jadam i osiem razy dziennie-tylko,że staram się zawsze jadac w miarę możliwości zdrowo-zawsze mam pod ręką wszelki kiełki,płatki,otręby ,jogurty -no i oczywiście owoce.Wiem ,że piję za mało wody,ale więcej jak 1-2 szkl.nie daję rady,za to herbata-zwlascza zielona to i owszem-trudno policzyc ile szkalnek dziennie
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Summer, czyli jadasz wg tzw. metody garściowej, tyle ile się zmieści w garści.można tak 5-6 razy dziennie.Ja obecnie tak jadam.To jest bardzo dobra metoda, bo nie przeciąża układu trawiennego.Ja mam nadkwasotę, nie od jedzenia - lecz dużej ilości leków na nadciśnienie i serce.muszę brać lek osłonowy.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Co prawda jem o stałych porach ale pomiędzy tymi posiłkami nie chce mi się jeść.Nie czekam też z niecierpliwością na kolejny posiłek.Nie mam uczucia głodu.Pomiędzy posiłkami jem owoce
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    filodendron napisał(a):
    Summer, czyli jadasz wg tzw. metody garściowej, tyle ile się zmieści w garści.można tak 5-6 razy dziennie.Ja obecnie tak jadam.To jest bardzo dobra metoda, bo nie przeciąża układu trawiennego.Ja mam nadkwasotę, nie od jedzenia - lecz dużej ilości leków na nadciśnienie i serce.muszę brać lek osłonowy.
    Nie wiedziałam, że tak to się nazywa, ale pewnie masz rację, tylko że w okolicach podstawowych posiłków garście mi chyba rosną
  • hallina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Bo owoce bardzo dobrze wpisują się w takie"małe co nieco"między posiłkami-Miś Puchatek upatrywał w tym co nieco miodziku-a dla nas na pewno owoce są idealną alternatywą,lub jakieś marchewki,suszone owoce
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Nie zapominaj, że garść oprócz szerokości ma jeszcze wysokość i tę wysokość zwiększam, byleby nie za dużo, ale tak do 10 cm jak się zwiększy, to nie jest tak żle.Można się najeść.

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
Bilans energetyczny - Zestawienie przedstawiające zapotrzebowanie energetyczne organizmu. Na jego podstawie ustala się dietę… Czytaj dalej w słowniczku»