Pu-er – kilka uwag dla kupujących

14.02.2012

Komentarzy: 7

Pu-er – kilka uwag dla kupujących
Kupując pu-er, mamy wiele możliwości wyboru: czarna lub zielona, prasowana lub nieprasowana, kilku-, kilkunasto-, a nawet kilkudziesięcioletnia... Tak przynajmniej jest w teorii. W praktyce w Polsce bardzo trudno dostać dobrej jakości pu-er. Oto przewodnik dla wytrwałych, zdeterminowanych lub... podróżujących za granicę.

Chociaż pu-er nie jest łatwo kupić w Polsce, znane są jego właściwości zdrowotne. Zyskał sobie przydomek „mordercy tłuszczu”, bo słynie przede wszystkim z faktu, że znacząco przyspiesza metabolizm i usprawnia procesy trawienne. Dzięki temu, jest doskonałym pomocnikiem w walce z nadwagą.

Pu-er docenia się również za dużą zawartość aminokwasów i biopierwiastków, pobudzanie krążenia, obniżanie ciśnienia i poziomu cholesterolu we krwi, oczyszczanie organizmu z toksyn i zapobieganie powstawaniu wolnych rodników, odpowiedzialnych za procesy starzenia. Ta niezwykła herbata pochodzi z Chin, a specyficzny proces w jakim powstaje, pozostawał tajemnicą przez długie stulecia. Kradzież pilnie strzeżonego przepisu niegdyś karano śmiercią.

Współcześnie wiadomo już, że pu-er powstaje z liści drzewa herbacianego, tak samo jak czarna i zielona herbata. Liście poddaje się specjalnemu procesowi fermentacji a następnie długotrwałemu leżakowaniu, żeby uzyskać niezwykły smak i wyjątkowe właściwości zdrowotne tej herbaty. To jedyna herbata, która tak jak wino, zyskuje z upływem czasu.

Jak widać nawet po powyższym, pobieżnym przeglądzie właściwości pu-er, warto pić tę niezwykłą herbatę. Jeśli nie skusi nas nietypowym smakiem, to być może zdobędzie serca właściwościami zdrowotnymi.

Jak jednak znaleźć i rozpoznać herbatę dobrej jakości, dzięki której zyskamy dostęp do wszystkich dobroczynnych dla zdrowia skarbów?

Ireneusz Orzeł

Przeczytaj też:

  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Mimo tylu dobroczynnych właściwości herbaty pu-er, nie będę raczej prowadzić dochodzenia w sprawie,czy te gatunki, które są w sprzedaży mają wystarczająco dobrą jakość. Nawet gdybym ją lubiła, to i tak przestałabym kupować ,zrażona trudnosciami w rozpoznawaniu jakości.
    Natomiast bardzo przekonałam się do herbaty czerwonej, którą jakis czas temu polecał nasz portal.
  • babka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Lubię tą herbatę. Zawsze kupuje ją w Herbapolu w sprasowanych kostkach, które przypominają dawne cukierki irysy.
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Właśnie przypomniałam sobie ,ze mam ją w szafie,za chwilę zaparzę, nie piłam jej ostatnio ,bo wydaje mi się ,że ona podnosi mi ciśnienie,w artykule jest,że nie podnosi.Czytałam,że pita w bardzo dużych ilościach niszczy jakieś rzęski w jelitach, ale wszystko stosowane bez umiaru coś niszczy.
  • Giulia avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Po raz kolejny zostałam zaskoczona. Pozytywnie, jak zawsze z resztą. Menopauza.pl - to portal wiedzy. Piłam czerwoną pu-er nie raz i nie zastanawiałam się zbytnio, cóż takiego piję. Muszę wrócić do tej herbaty, mimo, iż nie będę miała gwarancji jakości (tak, jak wcześniej zapewne - lecz byłam mniej świadoma). Ale zawsze to pu-er i jest nadzieja na lepszy metabolizm. I jeszcze jedno, naprawdę, gdy piłam tylko czerwoną herbatę, straciłam trochę wagi
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Bardzo pomocne rady.TYlko czy będziemy w stanie odróżnić "podróbkę" od prawdziwej pu-er
  • Meguszka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    A ja lubię klasyczną sagę Zwyczajna czarna herbata z cytryną. Innych nie lubię. Biała smakuje jak siuśki, zielona zioła a czerwona jest za kwaśna.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Nie piłam herbaty pu-er.A zieloną uwielbiam
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
Awitaminoza - Niedobór witamin. Powoduje zaburzenia w prawidłowym… Czytaj dalej w słowniczku»