Energetyczne doładowanie
10.02.2012
Komentarzy: 4
Energy drinki zaliczane są do tzw. produktów funkcjonalnych, a więc żywności, która poza funkcją odżywczą charakteryzuje się pozytywnym wpływem na zdrowie, sprawność umysłową i fizyczną. „Inwazja mocy”, „czysta energia”, „zwiększa wydajność organizmu”, „poprawia czujność” – to tylko niektóre z haseł widniejących na puszkach napojów energetyzujących. Co to oznacza w praktyce? Ile kofeiny i tauryny zawierają te napoje?
Energia dla ciała i umysłu

Napoje energetyzujące od kilku lat cieszą się rosnącą popularnością na naszym rynku. Sprzedawane w każdym prawie sklepie spożywczym i na stacjach benzynowych znajdują nabywców wśród przedstawicieli wszystkich grup społecznych. Ze względu na ich specyficzne działanie skierowane są głównie do kierowców, uczniów powtarzających po nocach do egzaminów, ludzi aktywnych fizycznie i bywalców nocnych klubów, gdzie „doładowanie” energetyczne jest szczególnie pożądane.
Działanie energy drinków różni się od działania typowych napojów orzeźwiających. Podstawowe ich zadanie można określić jako dodanie energii lub odświeżenie umysłu. Efekt ten osiągnięty zostaje dzięki obecności substancji o działaniu pobudzającym – stąd nazwa „energetyzujące”. Jakie to substancje? Głównie kofeina, która działa pobudzająco na układ nerwowy i tauryna, która wspomaga procesy energetyczne organizmu i wzmaga wytrzymałość na wysiłek.
Przeczytaj też:
-
Kawa rozpuszczalna - kawa na szybko
Komentarzy: 20 » Czytaj więcej »Kawa rozpuszczalna ma ponad sto lat, a jej popularność chyba nikogo nie dziwi. Czy jednak zalewając gorącą wodą rozpuszczalne granulki lub proszek,…
-
Londyńskie kawiarnie
Komentarzy: 0 » Czytaj więcej »Pierwszą londyńską kawiarnię założył Ormianin i służący Pasqua Rosee. Było to już w 1652 roku. W jaki sposób obcokrajowiec, a do tego służący, zdołał…
-
Kawa zbożowa – bezkofeinowy smakołyk
Komentarzy: 9 » Czytaj więcej »Wypijasz hektolitry prawdziwej kawy i chcesz porzucić ten zgubny nawyk? Wybierz kawę zbożową. Ten wyborny napój zachwyci Cię delikatnością i bogatą…







Odnoszac sie jednak konkretnie do artykulu, to mysle sobie tak; czesto podejscie do tego typu produktow jest takie, ze jezeli cos jest w sprzedazy, to chyba raczej nie moze byc szkodliwe. Nic bardziej mylnego. Najgorsze to wierzyc slepo producentom. Koncerny wymyslaja coraz to nowe wynalazki w takim tempie, ze prawo niestety nie nadaza i cos, co nie powinno byc w sprzedazy, jednak jest a nieswiadomy konsument testuje na sobie to nieznane cos, (czyt. swinstwa). Potem przychodza uzaleznienia, alergie, zaburzenia emocjonalne itp. Najwazniejsze to swiadome podchodzenie do tego co kupujemy, co spozywamy, szukanie wiedzy. Bloga nieswiadomosc to wrog naszego zdrowia. Producent jak producent, zawsze bedzie obiecywal cuda na kiju.
Dodaj komentarz