Akupunktura vs. botoks

16.01.2012

Komentarzy: 7

Akupunktura vs. botoks
Wśród zwolenników akupunktury na świecie istnieje grupa ludzi silnie przekonanych o skuteczności naturalnych metod leczenia i jednocześnie bardzo mocno zaangażowanych w chińską filozofię. Drugą grupę tworzą młodzi 'yuppies' na czele z gwiazdami małego ekranu i podstarzałymi modelami, którzy upatrują w akupunkturze alternatywę dla zabiegu wstrzykiwania botoksu.

W ramach przypomnienia botoks jest nieszkodliwym preparatem, który powoduje paraliż mięśni mimicznych twarzy, co jest równoznaczne z zahamowaniem powstawania i pogłębiania się zmarszczek. Działanie toksyny botulinowej ustępuje po około 2 miesiącach, a mięśnie odzyskują w 80% swą dawną funkcjonalność. Najbardziej pożądanym przez klientów jest efekt tzw. „twarzy wypoczętej”, sprawiającej wrażenie odprężonej i odświeżonej. Uzyskuje się go przez wstrzyknięcie małych dawek toksyny, w odpowiednie punkty na całej twarzy. Zawsze istnieje jednak zagrożenie, że toksyna podziała na sąsiadujące mięśnie i chwilowo osłabi ich pracę lub sparaliżuje mimikę twarzy. Ten ostatni przypadek jest sprawą niepokojącą, szczególnie dla tych, dla których twarz jest narzędziem pracy (aktorów, modeli, dziennikarzy czy spikerów). Ponadto osoby publiczne coraz częściej są wytykane za nadmierną ingerencję w swoja urodę i kreowanie niezdrowej mody, która przez najmłodszych konsumentów popkultury odbierana jest jako norma.

Z tych właśnie powodów zaczęli poszukiwać alternatywnej metody odmłodzenia twarzy i odnaleźli ją w akupunkturze. Przedstawiciele medycyny konwencjonalnej mają jednak odmienne zdanie na temat skuteczności takich zabiegów w zwalczaniu zmarszczek. Wyraźnie podkreślają, że zabieg akupunktury służy celom zdrowotnym, a nie estetycznym. Zgodnie z filozofią dalekiego wschodu punkty akupunkturowe połączone są kanałami zwanymi meridianami, przez które płynie energia Qi, mająca wpływ na nasze zdrowie i dobre samopoczucie i to jest główny cel zabiegu.

Anna J

Przeczytaj też:

  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Zdziwiło mnie zdanie,że " botoks jest nieszkodliwym preparatem"..Czy tak do końca nieszkodliwym.Są różne opinie.Ja na pewno nie zdecydowałabym się na botoks.Ciekawy natomiast wydaje się zabieg AcuFacial.
  • mejgosia avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    No gdybym musiała wybierać, to wolę akupunkturę, niż botoks! Nie miałam pojęcia że botoks działa poprzez paraliżowanie mięśni! Zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam!
    Zabieg poprzez akupunkturę wydaje mi się bardziej bezpieczny, chociaż może się mylę, bo taka igiełka też może coś tam uszkodzić! Na szczęscie nie muszę korzystać z tych przyjemności!
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Cytat z artykułu: "W ramach przypomnienia botoks jest nieszkodliwym preparatem, który powoduje paraliż mięśni mimicznych twarzy, co jest równoznaczne z zahamowaniem powstawania i pogłębiania się zmarszczek. Działanie toksyny botulinowej ustępuje po około 2 miesiącach, a mięśnie odzyskują w 80% swą dawną funkcjonalność." No przepraszam bardzo, pani Anno J, może ja się na tym nie znam, ale określanie przymiotnikiem "nieszkodliwy" toksycznego preparatu, który wprowadza mięśnie w 2-miesięczny paraliż - wydaje mi się niewybrednym żartem!
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Botox jest szkodliwy, ma nawet negatywne działanie na mózg - przecież te toksyny docierają do mózgu.Znany w moim mieście lekarz leczył mojego ojca akupunkturą bez rezultatu , poszły na to wielkie pieniądze a ojcu tylko się pogorszyło.Może z akupunkturą estetyczną jest inaczej .Ważne jest przede wszystkim to , kto tę akupunkturę wykonuje, czyli kwalifikacje tej osoby.
  • pauzka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ani jedno ani drugie ,choć latek przybywa skórę mam suchą ale zmarszczki
    na razie się mnie nie imają.Szkoda czasu i pieniędzy na podobne zabiegi.
    Jest to moda wśród celebrytów raczej na ,,przedłużenie'' młodości i bycia
    na topie-jeśli to komuś odpowiada to czemu nie ? wolna wola ,,, ))
  • możefajna avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Wolna wola ? Jak się nie ma " wola " - pod oczami.... hehe
    Jedna skóra , szybciej się starzeje, inna - wolniej. Często, żadne kremy -
    nie pomagają. Wszystko zależy od genów. Takie małe "draństwa",
    a decydują, czy wyglądamy młodo, czy nie. Moja Mama, zmarszczyła
    się dopiero po 70-siątce. Ja - dużo wcześniej. Kiedyś - do twarzy,
    używało się tylko kremu Nivea, jeśli się go w ogóle dostało. Potem,
    gdy nastał wolny rynek, zaczęto sprowadzać lepsze kremy, ale one
    kosztowały - majątek. I były - faktycznie skuteczne. Teraz kupuje się
    np. L'Oréala, Garniera czy Olaya , ale tak naprawdę, nikt nie wie,
    co jest w środku. Jakiś czas temu, kupiłam jakiś drogi krem, z drobinkami
    złota. Cena - powalająca na kolana. Efekty, też mnie powaliły. A raczej -
    ich brak. Zaczęłam stosować najlepszy preparat; olej to wszystko !!!
    I o dziwo... podziałało ! A ponieważ , przekroczyłam magiczną cyfrę - 5,
    to i jakieś zmarszczeczki ... wypadałoby - mieć....
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    O nie! Nigdy! Żaden artykuł nie przekona mnie do tego, że botoks jest nieszkodliwym preparatem. Nigdy w to nie uwierzę. Nie dam sobie wstrzyknąć tego "cudownego" preparatu.
    Zmarszczki? No cóż, jeszcze ich nie mam, ale pewnie prędzej, czy później każda z nas ich doczeka.
    Dla zmartwionych mam sentencję Williama Whartona:
    "W ogóle nie wydaje się stara. Ma zmarszczki śmiechowe na policzkach i koło oczu. Kiedy raz się widziało takie zmarszczki na twarzy kobiety, twarze młodych dziewczyn wyglądają jak puste mapy, nie odkryte tereny, czekające, aż coś się zdarzy".

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
Utylizacja - Wykorzystanie odpadów, które straciły wartość użytkową, np. makulatury czy złomu Odpady te po przeróbce stają się… Czytaj dalej w słowniczku»
mali bracia