Witarianizm – dieta czy światopogląd?

16.02.2012

Komentarzy: 4

Witarianizm – dieta czy światopogląd?
Witarianie, nazywani czasami surojadkami, to osoby, które odrzuciły gotowane potrawy na rzecz nieprzetworzonego, surowego jedzenia (tzw. Raw Food). Podstawą ich jadłospisu są warzywa, owoce i kiełki, oczywiście niepoddane obróbce termicznej. Patrząc na witarianizm z boku, można pomyśleć, że to tylko kolejna radykalna dieta. Jednak dla surojadków to cały sposób na życie.

Surowa dieta to styl odżywiania, który jest związany z jedzeniem tylko żywej żywności – a więc takiej, która nie została „uśmiercona” przez gotowanie. Witarianie mają swój własny sprzęt kuchenny (nie wolno im podgrzewać potraw powyżej 40*C – powoduje to niszczenie enzymów i składników odżywczych w jedzeniu), swoje sklepy, w których kupują tylko żywność Raw, mają też swoje odmiany potraw – surową pizzę, spaghetti, chlebki czy ciasta. Nie akceptują żadnych używek: alkoholu, papierosów, kofeiny, nie stosują także lekarstw. Żyją według własnych zasad i choć często spotykają się z niedowierzaniem i niezrozumieniem, mówią, że w witarianizmie odnajdują prawdziwy sekret szczęśliwego i zdrowego życia.

Czy to zdrowo?

Zwolennicy surowej diety twierdzą, że ich sposób odżywiania jest najbardziej naturalny i najzdrowszy dla ciała i ducha. Już po krótkim czasie jedzenia surowizny widać pozytywną różnicę, m.in. polepszenie nastroju, większą odporność organizmu, ogólną poprawę zdrowia i kondycji. Witarianie uważają, że wszystkie niezbędne do życia i zdrowia składniki czerpią bezpośrednio z żywej żywności. Jeśli dieta jest właściwie prowadzona, nie brakuje w niej żadnych pokarmów oraz potrawy są przygotowywane z prawdziwie ekologicznej żywności – nie powinno zabraknąć żadnych mikroelementów i składników odżywczych.

M. Witczak

Przeczytaj też:

  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Wydaje mi się, że witarianizm, jako sposób na życie, ideologia - jest czymś więcej niż zwykłą dietą. Nie może więc być tu mowy o żadnym przymusie, wyrzeczeniach, nie pojawią się sny o "niezdrowym", przetworzonym mięsie. A swoją drogą - wydaje mi się, że bardzo trudno jest utrzymać zdrowie organizmu odżywiając się w ten sposób, zwłaszcza gdy wcześniej układ pokarmowy przyzwyczajony był przez długie lata do trawienia obrobionych termicznie potraw, bo oprócz braku żelaza i witaminy B, borykać się będzie z problemami gastrycznymi.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    ..."słucham swojego wewnętrznego głosu i podążam za nim". Mój głos mi mówi, że witarianizm nie jest dla mnie. Owszem, mogłabym spróbować przez dzień, czy dwa, ale na dłuższą metę na pewno nie.
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ta surowizna to nie dla mnie,ciągle bolałby mnie żołądek.
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Piękna filozofia i mnie bardzo imponuje. Nie jestem jednak na nią gotowa (a szkoda) . Nie wiem też jak poradzić sobie z zimnem, który mną trzepie, kiedy zajadam same warzywka. A warzywa, uwielbiam.

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
3R - Reduce, Reuce, Recycle. Te trzy przykazania ekologów oznaczają… Czytaj dalej w słowniczku»