Higiena po męsku

higiena-po-mesku

Dbałość o skórę jest nie tylko kwestią estetyki, ale również ogólnego stanu zdrowia. Do jednych z głównych zadań skóry możemy zaliczyć usuwanie odpadów metabolicznych i toksyn w trakcie wydzielanie potu. Dlatego powinniśmy dbać o czystość naszego ciała od wewnątrz jak i od zewnątrz.

Zadbaj o skórę od środka

Skóra jest zaopatrywana w substancje odżywcze pochodzące z pokarmów, które spożywamy. Zatem odpowiednia dieta składająca się ze świeżych warzyw oraz owoców to podstawa. Regularne, pełne wypróżnianie ma również wpływ na stan naszej skóry. Ponieważ gdy dochodzi do zaparć, z powodu nieprawidłowej diety, braku witamin czy niedostatecznej ilości ruchu, dochodzi do ogólnego zatrucia. Organizm chcąc pozbyć się toksyn, wydala je przez skórę, podrażniając ją, wywołując zmiany trądzikowe lub silne swędzenie. Zaobserwowano, że osoby z nadwagą mają częściej problemy ze skórą. Dlatego tak ważne są codzienne, obfite wypróżniania. Kiedy już pozbędziemy się toksyn z organizmu, a nasze wypróżnianie będzie regularne, czas zadbać o odpowiednią pielęgnację.

Higiena to podstawa

Codzienna higiena ciała jest niezbędnym elementem do zachowania prawidłowego zdrowia. Do mycia ciała możesz używać swojego ulubionego mydła, natomiast do pielęgnacji skóry twarzy polecam inne kosmetyki. Ponieważ skóra twarzy jest bardziej wrażliwa, a zwykłe mydło może ją podrażniać i wysuszać, dlatego zaleca się stosowanie żeli przeznaczonych do mycia twarzy, lub jeśli nie jesteś do nich przekonany to możesz używać mydła glicerynowego, które doskonale czyści skórę i pozostawia ją gładką i nawilżoną. Pamiętaj, aby twarz myć przynajmniej dwa razy dziennie, rano i wieczorem.

Dodatkowo raz w tygodniu warto wykonać peeling. Dzięki niemu pozbędziemy się martwej warstwy naskórka, nasza twarz będzie oczyszczona, gładka oraz przyjemniejsza w dotyku, a co ważne opóźnimy również proces powstawania zmarszczek. Peeling to taki żel z małymi drobinkami, złuszczający naskórek. Polecam oczywiście kupić odpowiednio dobrany do waszej cery, niemniej jak pożyczycie trochę od waszej kobiety to też będzie ok.

Golenie – rytuał każdego mężczyzny

Jeszcze kilka słów na temat golenia. Otóż najlepiej jak golimy się po ciepły prysznicu lub umyciu twarzy ciepłą wodą. Dzięki temu zmiękczymy zarost, unikniemy podrażnień co ułatwi nam golenie. Pamiętajmy również o odpowiednim nawilżeniu. Nie bójmy się stosować kremów, dzięki nim zachowamy zdrowy i świeży wygląd oraz unikniemy przedwczesnych zmarszczek.
Nie zapominajmy również o antyperspirantach. Większość mężczyzn nie goli włosów pod pachami na których gromadzi się pot będący siedliskiem bakterii, nie wspominając już o nieprzyjemnym zapachu. Dlatego dezodoranty dla panów mają inny niż damskie, silniejszy skład.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o dłoniach. To one są naszą wizytówką, więc warto aby były czyste i zadbane. Nie wspominając już o paznokciach…

Borys

15 KOMENTARZE

  1. Oj, niestety z tą higieną to panowie często są daleko w tyle za nami (statystycznie!). Zabiegi pielęgnacyjne inne niż mycie i golenie uważają za niemęskie! Dla mnie godzina w łazience to pikuś, a moi 2 chłopcy łącznie tyle czasu tam nie spędzają!;). Zresztą oni co najwyżej leżą w wannie, a ja ciężko tam nad sobą pracuję!;)))

  2. Zabiegi higieniczne mężczyzn, w porównaniu z zawiłościami naszych działań pielęgnacyjnych, sa naprawdę nieskomplikowane. Ale i tak czasem czuję się zaskoczona, że niby takie proste, a jednak chyba trudne. Np. moi panowie te swoje zwyczajne i skromne zabiegi wykonują w czasie dłuższym ,niż ja swoje, złożone i zróżnicowane. I drugie moje zdziwienie wynika z obserwacji spotykanych na ulicy mężczyzn. Myślę nieraz, że nawet takie proste poczynania higieniczne wydają się przerastać niektórych z nich. Czasem faceci porażają i zdumiewają swoją abnegacją.
    I chyba Summer masz rację, że ogólnie rzecz biorąc,higiena kobiet stoi jednak wyżej.

  3. Dziewczyny zgadzam sie z wami. Z higieną mojego męża super może aż za bardzo. Natomiast gorzej z pielegnacją ciała, która do tej pory ograniczała sie do golenia i użycia wody po goleniu. Długo musiałam go przekonywac , ze stara prawda mówi, że lepiej zapobiegać niż leczyć odnosi się nie tylko do chorób ale też do pielęgnacji ciała i twarzy . Niestety Mój meżczyzna uważał, że używanie kremów to takie babskie.

  4. Mój mężczyzna zdrowo się odżywia (w przeciwieństwie do mnie). Z higieną na bakier na szczęście nie jest, ale do stosowania kremów jakoś nie mogę go przekonać. Włosy pod pachami goli (fuuuj… taka zarośnięta mokra pacha, widoczna zwłaszcza latem w środkach komunikacji miejskiej to nic przyjemnego). A paznokcie… cóż jak raz mu zrobiłam manikiur i zobaczył jak ładnie mogą potem wyglądać jego ręce, to teraz sam się prosi, najczęściej jak siedzimy razem na kanapie i coś oglądamy- podsuwa mi łapę i macha nią niemalże przed oczami, żebym przypadkiem nie przegapiła 🙂

  5. Na szczęścia zarówno mój tato jak i narzeczony dbają o higienę i to dość konkretnie. Udało mi się namówić tatę na to by codziennie wklepywał krem do twarzy który sprezentowałyśmy mu na dzień ojca. Dostał cały zestaw nowej serii Ziai Yego w tym płyn do higieny intymnej dla mężczyzn!- nie sądziłam wcześniej że istnieje taki produkt dla mężczyzn. Tata jest bardzo zadowolony także mogę w jego imieniu szczerze polecić te kosmetyki 🙂

  6. Z moim Tatą było tak że zaczął sam używać kremu przeciwzmarszczkowego Mamy, który stał na półce, więc kupiłyśmy z siostrą zestaw krem pod oczy i do twarzy. Nie trzeba go było namawiać, sam zauważył potrzebę pielęgnacji. Oby więcej takich mężczyzn 🙂

  7. Właśnie, niby mężczyźni mają w sferze higieny mniej skomplikowane zabiegi do wykonania, ale zajmuje im to stosunkowo dużo czasu.
    Pamiętam, że kiedy mój brat się zakochał, to nie można go było wyciągnąć z łazienki. Przesiadywał tam dosłownie godzinami- woda pod prysznicem lała się, lała i lała. A po kąpieli golenie, kremik, układanie misternej fryzury za pomocą żelu… Było to nie do zniesienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ