Powinnaś wiedzieć, że... Seks

Co nam daje masturbacja?

co-nam-daje-masturbacja

Obecna w życiu większości osób, tak kobiet, jak i mężczyzn, jednak nadal będąca tematem tabu. Traktowana z jednej strony jako naturalny element rozwoju nastolatków, urozmaicenie życia seksualnego osób dorosłych, z drugiej jako grzech, czy szkodliwa dla zdrowia praktyka.

Onanizują się zwierzęta niemalże wszystkich gatunków, małe dzieci również pobudzają swoje narządy. Stąd możemy wysnuć wniosek, że nie jest ona nienaturalnym wymysłem człowieka.Stymulowanie swoich organów seksualnych przez kobiety i mężczyzn, ma w założeniu doprowadzenie do osiągnięcia przyjemności, a towarzyszą temu zwykle fascynacje seksualne.

Korzyści, płynące z masturbacji to przede wszystkim rozluźnienie i przyjemność, doświadczana podczas tego aktu oraz urozmaicenie życia seksualnego i zwiększenie świadomości własnego ciała. Ta czynność nie wywołuje chorób i nie ma somatycznych skutków ubocznych. Przeciwnie, uważa się, że masturbacja jest najłatwiejszą i najbezpieczniejszą metodą unikania u kobiet chorób układu rodnego, ochrony przed infekcjami pochwy i szyjki macicy, chorobami wenerycznymi. Jest bowiem pomocna w usuwaniu złuszczonych komórek błony śluzowej pochwy. U mężczyzn zgodnie z badaniami może zmniejszać ryzyko zachorowania na nowotwory prostaty. Co więcej, gdy odbycie stosunku seksualnego z partnerem nie jest możliwe, masturbacja jako czynność zastępcza działa jak katalizator dla popędu seksualnego u człowieka, którego zablokowanie pogarsza funkcjonowanie psychospołeczne człowieka.

Niekorzystnym i szkodzącym nam zachowaniem jest odczuwanie poczucia winy. Ogromną rolę odgrywa tutaj pozyskanie rzetelnej informacji i uwolnienie się od wyrzutów sumienia, co czasami wymaga interwencji psychoterapeutycznej.Psychiatryczny podręcznik diagnostyczny ICD– 10 podaje jednostkę, zwaną nadmiernym (kompulsywnym) onanizowaniem się. Oznacza to, że nadmierna masturbacja może działać uzależniająco, zastępować stosunki z partnerem, stanowić główną rozrywkę w życiu osoby lub działać jako metoda radzenia sobie ze stresem.

Kompulsywny onanizm może być przejawem m.in. uzależnienia od seksu, czyli seksoholizmu. Warto też pamiętać, że wielokrotnie zdarza się, że do takich praktyk używane są narzędzia niebezpieczne, zagrażające życiu lub zdrowiu. Jeśli więc masturbacja jest czymś, co daje Ci przyjemność i odprężenie, możesz korzystać z jego dobrodziejstw, ale nie zapominaj o zasadach bezpieczeństwa, zdrowym rozsądku, a przede wszystkim- o swoim partnerze.

Joanna P.

Komentarze (16)

Rique

8 lat temu

Uważam, że masturbacja jest potrzebna w życiu każdego człowieka, choć z tego co wiem, kobietom znacznie trudniej się do niej przekonać niż mężczyznom (z wiadomych przyczyn). Wpływa to korzystnie na zdrowie, o ile nie uzależnia osoby, bo tak naprawdę seksu z ukochaną osobą nic nam nie zastąpi. Pamiętajmy o tym!

karoligrz

8 lat temu

hmmm racja, jakoś też nie mam okazji rozmawiać na ten temat z moimi znajomymi. Ale w sieci to już inny przypadek. Tu stajemy się coraz bardziej otwarte.

ell@

8 lat temu

Już nie taki tabu, jak niegdyś – na szczęście.
W artykule – same merytoryczne zagadnienia.

Ps. Co do wątku pobocznego – vide (m.in.) Aleksander Głowacki 😉

gwolska

8 lat temu

Jestem zdumiona komentarzami, w koncu chodzi o temat, ktory wcale nie musi byc tematem zakazanym. Uwazam masturbacje za cos zupelnie normalnego szczegolnie w przypadku osob samotnych. Ten sposob odprezenia i przyjemnych doznan jest lepszy niz tlumienie w sobie emocji, ktore z czasem staja sie tymi zlymi i sa przyczyna wielu chorob.

Redakcja

9 lat temu

Drogie Panie!
Od strony formalnej, art. 2 Prawa Prasowego, Prawa i Obowiązki , z 1984 roku, jasno określa, że dziennikarz ma prawo do nieujawniania swoich danych personalnych i posługiwania się inicjałami bądź pseudonimem.
Jak również Panie zauważyły, postępujemy zgodnie z obowiązującym uzusem w świeci mediów. Poza tym zawsze z chęcią personalnie możemy odpowiedzieć na wszelkie pytania i wątpliwości. Zapraszamy do stopki REDAKCJA oraz artykułu „Poznajmy się”.

Jednocześnie podpisujemy się pod apelem jiji59, by w tym akurat miejscu dyskusję zakończyć, ponieważ ma się ona nijak do treści artykułu.

Pozdrawiamy wszystkie Panie i dziękujemy za aktywność.

Jagoda

9 lat temu

oj tam, oj tam…. justi kochana (lubię twoje komentarze) nie bardzo rozumiem zamysł podlinkowywania imion. A w ogóle dziewczyny- weźcie jakąkolwiek gazetę papierową (tak moje dzieci mówiły) i sprawdźcie, że dziennikarze czy redaktorze podpisują się bardzo różnie: inicjałami, pseudonimami, czy właśnie nazwiskami. To chyba zależy od nich. A my czytelnicy nie mamy prawa się czegoś takiego domagać. I tak redakcja rozpieszcza nas odpowiedziami na pytania. Nigdzie z tym się nie spotkałam.

justi

9 lat temu

do stopki zaglądałam owszem – myślę jednak że łatwiej by było jakby chociażby imię było „podlinkowane” – ja, jeśli napiszę artykuł na pewno się pod nim podpiszę imieniem i nazwiskiem – myślę że jest różnica pomiędzy „zwykłym” udzielaniem się na forum a pisaniem artykułów przez Redakcję

mjbz

9 lat temu

Przepraszam Cię droga justi, ale również to, że Ty też nie używasz pełnego imienia i nazwiska pod swoim wpisem, a jeśli chodzi o autorkę to znamy przynajmniej jej imię, resztę sprawdź sobie w zakładce Redakcja.

lalakosi

9 lat temu

Hehe temat kontrowersyjny, ale ciesze sie ze laczy sie go nie tylko z buzujaca krwia u mlodziezy ale takze u normalnych doroslych ludzi. Jedni sie masturbuja inni nie, to kwestia wyboru, bo w koncu nie jestesmy zwierzetami poddanymi slepo instynktowi. Czy to jednak zle za nim podazac? Uwazam ze dopoki nie czyni sie nikomu krzywdy, mozna robic to, na co sie maochote.

PS>
Justi a zagladalas kiedys do stopki redakcyjnej? Tam jest wyszczegolniona „Psycholog:
Joanna Przeźmińska”, przypuszczalnie wiec to nasza autorka

Annastazja

9 lat temu

Ja dotarłam do tego artykułu tylko dzięki twojemu komentarzowi mjbz1961:) dziękuję. Temat tabu- zgadzam się. Szczególnie w naszym wieku. Mnie mówienia o rzeczach intymnych otwarcie nauczyły dorastające córki. I dzisiaj powiem wam, ze dzięki temu jestem szczęśliwsza. Dopóki mogłam mówiłam mężowi o sowich potrzebach. Dziś radzę sobie sama, ale rozglądam się za kimś kto zainteresował by się dojrzałą, atrakcyjną kobietą po pięćdziesiątce:)

Zostaw komentarz