Menopauza O portalu

Boso Po Rosie – blog Czytelniczek portalu

boso-po-rosie-blog-czytelniczek-portalu

Drogie Czytelniczki

Bardzo cieszy nas fakt, że portal Menopauza.pl w niedługim czasie stał się miejscem spotkań pań, które znajdują tu nie tylko konkretne informacje, ale też spędzają miło czas, wymieniając się spostrzeżeniami nierzadko opisując przy tym swoje własne doświadczenia. Widzimy tworzące się więzi i ze swojej strony zrobimy jak najwięcej, by je zacieśniać. Już niedługo pojawi się nowe forum, a po nim przyjdzie czas na kolejne innowacje. Motorem sprawczym są dla nas Wasze wypowiedzi, maile oraz ankiety, które wypełniacie, wskazując nam co na portalu jest dobre, co warto rozwinąć, czego jeszcze brakuje. Serdecznie Wam za to dziękujemy!

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom czytelniczek Menopauzy, chcemy oddać do Waszej dyspozycji blog portalu: Boso Po Rosie

Dotychczas było to miejsce publikacji różnych luźnych informacji i spostrzeżeń na temat okresu przekwitania. Mamy jednak wizję, by blog ten stał się miejscem publikacji Waszych przemyśleń, wspomnień oraz twórczości (również poezji) – aby ważne dla Was myśli nie zgubiły się wśród wielu komentarzy oraz by dać innym możliwość odnoszenia się do Waszych wypowiedzi.

Co zrobić, aby zacząć pisać na Boso Po Rosie?
To bardzo proste, zastosuj się do poniższych zasad:

  1. Wyślij gotowy tekst (lub kilka) na adres mailowy: forum@menopauza.pl
    – Nie zapomnij zaznaczyć jak chcesz, by został on podpisany (czy pseudonimem, czy inicjałami, czy pełnym nazwiskiem)
    – Przyjmujemy tylko teksty autorskie, nie zgadzamy się publikować tekstów cudzych (rodziny, znajomych itp.), a już szczególnie kopiowanych z innych stron.
  2. Nadesłany tekst zostanie przez nas zweryfikowany, a jeśli napisany jest poprawnie i nie zawiera treści obraźliwych, bardzo chętnie go opublikujemy.
    – Tygodniowo zobowiązujemy się do publikacji maksymalnie 5 wpisów.
    – Wpisy nie powinny być dłuższe niż 2 strony A4 standardowego tekstu (jeśli tekst będzie dłuższy, zostanie podzielony przez nas na kilka wpisów, np. „Poezja Magdy cz.1”, „Poezja Magdy cz.2”

A. Złotkowska

Drogie Czytelniczki

  1. Każdy tekst podlega możliwości komentowania przez czytelników bloga. Komentarze są przez nas moderowane (nie trzeba obawiać się spamu czy wulgaryzmów).
  2. Opublikowane teksty mogą być poprawiane przez redakcję portalu (w przypadku błędów gramatycznych czy stylistycznych).
  3. Redakcja portalu nie odpowiada za prawdziwość zamieszczanych na blogu informacji.
  4. Teksty na blogu umieszczone są dobrowolnie i nie podlegają żadnemu wynagrodzeniu.
  5. Autor może zażądać skasowania swojego tekstu pod warunkiem, że napisze prośbę z tego samego maila, z którego teksty zostały do nas wysłane.

Mamy nadzieję na zainteresowanie z Waszej strony oraz ciekawe wpisy.

Zapraszamy serdecznie na Boso Po Rosie !!

A. Złotkowska

Komentarze (23)

summer

8 lat temu

A o jaką konkretnie prawdę życiową chodzi Ci, Anko? Mnie się wydaje, że wiele jest prawd życiowych, z różnych dziedzin życia i my je tu wyrażamy w różnych wątkach i pod artykułami. Często zresztą okazuje się że coś, co wydawało się nam aksjomatem – nie jest nim. Stąd życiowe rozczarowania, załamania nerwowe, błędy w postępowaniu względem drugiego człowieka. Ludzką rzeczą jest się mylić, zmieniać poglądy, upadać i podnosić się.

możefajna

8 lat temu

Anko Korono, też masz pseudonim, jak każda z nas. Musimy je mieć, żeby imiona się nie powtarzały. Dobrze wiesz o tym. Żadna z nas – nim się nie zasłania. Po co zatem ten sarkazm. Co to jest < życiowa prawda > ? Każda ma inną , swoją. Każda się z nią boryka, w taki lub inny sposób. Czy sądzisz, że skoro o tym nie piszemy, to jesteśmy gorsze od Ciebie ? Odwaga, jaką Ci przypisują, dla mnie odwagą nie jest. Masz ochotę opisywać swoje przeżycia, doznania – rób to. Nikt Ci tego nie zabroni. Tylko pytam – po co ??? Po co to robisz ??? Portal nie powstał po to, aby wylewać swoje żale i czekać na poklask. Ja tu weszłam , aby dobrze się bawić, poznać parę rad, poczytać przepisy. I znaleźć przyjaciół, choćby nawet wirtualnych. Jesli to tak trudno zrozumieć, to masz problem…. Pozdrawiam 🙂

topik4433

8 lat temu

Pani Aniu – tekst jakiego jeszcze nigdy nie przeczytałam – prawdziwy talent, niech Pani nie pozwoli na to aby został uśpiony, lecz ciągle się rozwijał 🙂
Jeszcze słówko do jiji59, to nie żaden wstyd mieć w swoim życiu tylko tego jedynego 🙂 Ja też marzyłam o takiej pierwszej, a zarazem jedynej i prawdziwej miłości. Los podarował mi tego Jedynego, pierwszego, któremu oddałam całą siebie i to dla mnie duma, a nie żaden wstyd. Świat jest teraz zwariowany, więc sztuką jest nie dać się zwariować, a to się ceni.

olcia

8 lat temu

Pani Aniu a te teksty nie powinny zostac wyslane na bloga? W ogole to inicjatywa super. Jak wy sie nie boicie to i ja sie nie boje – napisze tam cos od siebie i zachecam inne kobitki!

malgosia74

8 lat temu

Droga Anko…… ten tekst jest THE BEST !!!
Jesteś bardzo odważną kobietą … chyle czoła. Ja jestem góniara w porównaniu do tak poważnej kobiety, ale kobiety z ikra 🙂 Próbuje swych siła w odważnym pisaniu i wyrażaniu swoich odczuć , ale to co Pani prezentuje poprostu „wymiata”……. Tak od siebie dodam jeszcze, ze jestem przed ostatnia wizytą u ginekolaoga, która zapewne skończy się skierowaniem na operację z usunięciem macicy. Boje się… Ale to jest nieuniknione… Chętnie dowiem się czegoś więcej na temat takiej operacji od osoby, która ma juz za sobą ten jakże niebagatelny problem…pozdrawiam.

miluchna

8 lat temu

Brawo Anka!! Tak trzymać!! To mi się podoba.Ciekawe ,jak dziewczyny przyjmują prawdę,jak potrafią się z nią uporać w kraju słynącym z kołtunerii,jakim Polska niestety jest.Zwiedziłam cały świat i wiem ,że poza Polska ,w innych europejskich krajach jest całkowita otwartość postaw i akceptacja inności,u nas wciąż Ciemnogród.

Anka Korona

8 lat temu

Moje drogie,teraz możecie mnie wyśmiać ,możecie kpić z tekstu ,poniekąd swiadomie obscenicznego prowokatorskiego.TAKI MIAŁ BYĆ>dlaczego? by zaprosić Was do refleksji,tasowaniaq informacji o sobie,zabawy w kreowanie swego wizerunku dalekiego od mydlanych bilbordów z anorektycznymi panienkami na sałacie.To kij w mrowisko ,dziewczęta i tak ma być.Ten mój tekst internet już zna.Pora zacząc nową modę ,modę na siebie prawdziwą.
ps a po operacji czuję się swietnie ,z sexem jest też dobrze.

Anka Korona

8 lat temu

Jestem Anka ,też z kręgu żeńskiego hormonu.Ściągam z siebie ciuchy ,bo uzgodniłyśmy ,że nie będziemy tu chronić swej kobiecej intymności.Tak ,wiem ,to ryzykowne ,może nieeleganckie ,ale …prawdziwe.Wciąż występujemy w jakiejś biżuterii stylizacji ,upiększają nas i kłamią o nas.A my w tych lękach czy wciąż pasujemy i przylegamy ,zapomniałyśmy o nas prawdziwych ,realnych ,nie odbierajcie nam prawa do siebie ,takiej nawet brzydkiej ,niedomalowanej ,niemodnej ,niechudej..a może odwrotnie?
Zwierciadło przede mną rani.Większe ode mnie ,jednoznaczne.To tu siebie zapisuję wzrokiem.Sprany sweter, podkoszulek,leginsy,zrzucam z siebie .Wylewaja mi się teraz wszystkie czekoladki ,niewypocone ciacha ,lody latem dla ochłody.Grawitacyjne cycki ,potraktowane przez moją córkę jak guma do żucia (kiedy to było?)Poniżej moja oponka ,na której zatrzymuję wzrok ,bo niżej już sięgnąć nie moge.A pod nią szew szeroki taki,znak wejścia we mnie mężczyzny .Niestety ,oni wchodzą w nas róznymi sposobami ,ten akurat był czysto profesjonalny.Rozpruł mnie ,jak zepsuta lalkę a wczesniej uśpił czujność.I zgrabnym ruchem skalpela zabrał moje trzy częsci .Kiedy pytałam ,jak wyglądaja ,usłyszałam ,cichy męski jęk zdumienia.-No takie dwie małe kuleczki ,białe i coś między nimi ,co zawadzało-usłyszałam.Męska interpretacja mojej rozrodczości.A gdybym o ich kulkach tak im powiedziała? -No takie dwie i ten w środku ,co przeszkadzał!Byłoby ,było.
Wzrok mój wedruje niżej ,na pokłady celulityczne ,bogate jak złoża uranu gdzieś tam.Tu dopiero przydałoby się zelazko.
I wiotkie ,zgrabne stopy ,zmaszerowane a piękne.Wciąz dzielne i dzielne.W kaloszach ,sandałach ,kapciach wytrwale smukłe ,wdzięczne za balsam ,odżywkę ,pieszczotę.
Sciągam figi ,z których niedawno śmiał się mój mąż stary jak świat.Zdjął je ze sznurka w łazience ,rozciągnąl jak panienka z kiosku w „Dniu świra” i zarechotał z komentarzem -Tu cała armia by sie zmieściła!
Tak ,one nie kuszą nawet pólbokiem,są mocne ,ściągają powodzie mego ciała i takie maja być.Stringi ubrałam raz i jak weszły mi w tyłek a nijak nie mogłam ich na przyjęciu przemieścić ,myślałam ,że mnie szlag trafi.Kręciłam sie i kręciłam a kiedy myśląc ,że nikt mnie nie widzi ,wyciągałam je z pośladków ,zaskoczyło mnie pytanie -Owsiki?-takie konkretne męskie ,krótkie i zza węgła.To sie nazywa spotkanie zmęczonej z przypadkowym wscibskim.Kobieca intymność jest jak szybkie Audi na drodze ,zawsze ,zawsze narażona na radar.
I moja ***ka,trochę utyta ze spracowaną wagina.Miejsce ,gdzie do rymu plemniki gina.Wredna i nienajedzona jak modliszka.Przyjazna ciepłej męskiej dłoni ,delikatnym dotykom ,pieszczotom ust spragnionych (może być rozognionych) ,tak zabrnęłam tu w marzenia ,że mogę i poezją się zalać ,jak śmiechem.Jest tam skrytka tajemna ,nieodnaleziony nigdy przeze mnie punkt G ,magiczny,tyle laaaaaat poszukiwany wytrwale przez kilku tylko facetów.Sezamie otwórz się mówię ,ale po co ,gdy nawet wibratora nie mam.
Przykładam na nią rękę jak okład ,bo z okładem długo już działa,i całuję tym dotykiem ,głaszczę mą wierną ,piękną i zawsze otwartą,jak by na to nie spojrzeć.
To moje odbicie z nadwaga ,produktu wolnej przemiany materii ,tak wolnej ,jak nasze pociągi zimą,nawet mi się podoba.Obejmuję się wzrokiem z czułością.Ja rubensowska jestem warta grzechu ,mozna mnie przytulić ,objąć ,ucałować ,te moje centymetry kwadratowe są ciepłe,wygodne i bezpieczne.

Anka Korona

8 lat temu

Psyche
Myślisz ,co się z Tobą dzieje? Jesteś już stara i nikomu niepotrzebna? Wmawiają Ci,że czas zrobił z Tobą swoje?
…menokobieta nie znaczy kobieton…
Mam pięćdziesiąt kilka lat, więcej niż pół wieku.Zaglądam do swojej torebki i zapominam w jednej chwili, czego szukałam.Zapominam, bo chcę zapomnieć,świadomie uciekam myślami w rózne bajki mego życia.Tak odpo- czywają moje myśli a z nimi ja.
Jaki jest stan mego umysłu?-pytają mnie na pewnym blogu.Kto z nas naprawdę uczciwie może odpowiedzieć na to pytanie?
Kobieta w moim wieku w „swej torebce” dźwiga tą smutną mądrość życiową, która jej często przeszkadza, wbrew pozorom najlepiej nadaje się do jękliwego matkowania.Widzę, co uciekło mi bezpowrotnie i czego nigdy już nie zasmakuję jako młoda dziewczyna.I teraz powinnam wyjąć chusteczki higieniczne, rozpłakać się rzewnie i zużyć całe opakowanie a potem sięgnąć po następne.Zapewne niejedna z nas tak robi,wypłukując z łzami wiarę,że jest już tylko kobietonem z zanikającym estrogenem.
Można tak obsesyjnie powtarzać tą czynność aż inni nazwą ją kolokwial- nie deprechą i wskażą drzwi do gabinetu psychiatry.Tą trasę zna nie-
jedna menokobieta.I tu powinnam zakończyć swoje marudzenie, bo właści-wie wszystko zostało powiedziane.CZYŻBY?
W mojej torebce mam lusterko, zagladam do niego i widzę kilka zmarszczek „niedoprasowanych takich”, z którymi pewne dobre serum so-
bie nie radzi.Poetycko opowiadają o mnie, sa zapisem gejzeru emocji.
To archiwum wydarzeń, porody, zdrady, wypracowane lata w pewnym
zakładzie,spotkania pełne oczekiwań, lęków i radości, spacery, ucie- czki od siebie i powroty.Moja twarz jest jedyną tak interesujacą wśród
innych do niej podobnych.Jej wyjątkowość jest atrakcyjna, osobliwa,
niezastapiona,niepowtarzalna i ja ją mam.Jeden z moich trwałych kapi-
tałów.Wzbudza zaufanie wyglądem, wpisanym w nią spojrzeniem.Stan mego
umysłu jest zanotowany w tej niezwykłości i sam siebie opowiada.Nie-
którzy myślą, że kiedy przybywa kobiecie lat nieodwołalnie musi sobą
przypominać lokalną Dulską w znoszonej i brudnej podomce.Z twarzą naburmuszoną. Nic bardziej mylnego.Codziennie usmiecham się do wspom-
nień i przyszłości.Jestem jak dobre wino.W mojej duszy są lęki, jak
w każdej.Rozpycha się drazliwość, zniecierpliwienie, czasem pospolita
złość.Rzekomo jest to wpisane w mój wiek jak biały kolor w biel.Dziwią
mnie te mity.Taką samą porcję drazliwości znajduję u dużo młodszych osób, w tym też męzczyzn.A mity mają się dobrze, zastępują myślenie,
dociekliwość,są tzw gotowcem, którym zawsze można się wesprzeć.Przy-
pominaja zużyty papier toaletowy.
W mojej torebce jest gazeta.Podczytuję wątki i widzę, że kobiety w moim wieku robią niesłychane rzeczy, organizują dalekie wyprawy, two-
rzą firmy, wynajdują sposoby na tysiące dolegliwości tego swiata, za- siadają w Sejmie i wyciszają krzykliwych posłów, tak kobieco emocjo-
nalnych.Mam wrażenie, że jestem wśród tych kobiet, do nich bardzo po-
dobna.A ktoś z boku pyta mnie –Coś z panią nie tak? Zgodnie z wypraco-
wanym stereotypem powinnam schodzić ze sceny, zamartwiać się ponad
miarę, niańczyć wnuki i nie denerwować się głośno, bo mi to poczytają
na karb charakterystycznych menopauzalnych zaburzeń tak już rozgłoszo-
nych po swiecie, że trudno je teraz nie potwierdzać.Co zgodnie z nimi mogę jeszcze w sobie znaleźć? Spracowane nerwy, wyćwiczone do bólu,
noszę w torebce małe, różowe tabletki, które pomagają czasami przetrwać toksyny inne niż moje.Te nerwy jednak są zaprzyjaźnione z
moją samowiedzą, znają mechanizmy swego powstawania i już ta wiedza
je wycisza.

Anka Korona
Tagi-refleksje
Uczucia

Anka Korona

8 lat temu

Moje kochanie Panie,gaworzycie tutaj fajnie na temat anonimowości ,ucząc poniekąd powielania takiej postawy wstydu.Wstydzę się za siebie,że myślę,mam swoje refleksje ,sądy ,odwagę osobista,cierpienie,głupotę,pomyłki itd -jednym słowem jestem kobietą ,która bierze odpowiedzialność za siebie i swoje sądy ,nie uciekam za parawan.Nie zgadzam się też ze stwierdzeniem ,że muszą tu drukować osoby w stanach ekstremalnych ,co za pomysł! biedaczyna lub szczęśliwiec ,a dlaczego nie zwykły człowiek ,taki wypośrodkowany?Ja osobiście doświadczyłam na sobie sytuacji ,która dotyczy wielu kobiet,wielu.Zwlekałam z operacją -moje drogie długo -bałam się ,znacie to.Dzisiaj uważam ,że moje przemyślenia są ważne.Dzielę się z nimi.Pomijam ,że mój dziennik został nagrodzony za walory literackie,blog tutaj też zwraca uwagę na pewną jakość tekstów i że już pomógł -w całej swej treści -kilku kobietom.Akurat ja piszę dużo ,gdyż lubi e to,traktuję nie tylko zawodowo ,ale hobbystycznie.Zachęcam Was do takiego katharsis,do konfrontacji z samą soba i światem.Zachęcam do odwagi bycia kobietą,taką jaką się jest.Poniżej zamieszczę dwa moje teksty dedykowane Wam ,ku przemyśleniom i refleksji.Proszę też Was ,byście oszczędzały siebie i inne z nas w samobiczowaniu się i krytyce.Starajmy się ,proszę ,być dla siebie przyjazne.Wiem ,ja też jestem w okresie menopauzalnym i zdarza się ,że zmieniam się w wilkołaka,zlośliwego.Ten czas jest trudny ,bywamy drażliwe ,ale jesteśmy wciąż piękne.Mądre.Interesujące.Służę pomocą w redagowaniu tekstów,korekcie,podaję niżej mój prywatny email alternatywa55@O2.pl Pozdrawiam Was ciepło.Anka

Redakcja

8 lat temu

Do Alfa:

„- Przyjmujemy tylko teksty autorskie, nie zgadzamy się publikować tekstów cudzych (rodziny, znajomych itp.), a już szczególnie kopiowanych z innych stron.”

W myśl tej zasady publikacja twórczości innych osób jest zabroniona. Ciężko byśmy za każdym razem sprawdzali czy dany tekst jest objęty prawami autorskimi czy też nie. Poza tym nie takie jest przeznaczenie bloga.
Oczywiście, można w treści posłużyć się cytatem, można podpiąć linka do miejsca, gdzie znajduje się cały utwór, ale jednak teksty publikowane na Boso Po Rosie powinny być w większości autorskie.

Pozdrawiamy

Alfa

8 lat temu

Droga Redakcjo,

A czy na blogu można zamieścić również twórczość polskich poetów? Osiecka, Młynarski, Wojaczek, Szymborska? To moi ulubieńcy, znam kilka mało znanych utworów, wiążą się z ważnymi etapami w moim życiu. Czy na blogu również można się dzielić nieautorską twórczością, ale tą która nas wzrusza? Oczywiście w rozsądnych ilościach.

Redakcja

8 lat temu

Uwaga! Pojawił się pierwszy wpis naszej czytelniczki na blogu portalu. Gratulujemy odwagi autorce, która – mamy nadzieję – przetrze szlak następnym Paniom. Zapraszamy do naprawdę wzruszającej lektury kartki z pamiętnika.

gwolska

8 lat temu

Właściwie ten blog nie musi służyć tylko tym, którzy – jak to napisała hala- chcą się uzewnętrzniać. To również dla tych, którzy czytając zawarte w nim artykuły będą mogli zweryfikować je z własnym życiem i może zechcą coś zmienić w nim? Blog pewnie służyć będzie ludziom nieco zagubionym, niepewnym i także szczęśliwym i spełnionym. Bo cóż może być milszego, jak dzielenie się szczęściem z innymi- choćby na blogu.

Małgorzata

8 lat temu

jiji59 – niezły aparat z tego Twojego męża:) A Wy Redakcjo, ciągle zaskakujecie mnie pomysłąmi- ankiety, poprawki na forum, oryginalny system menopunktowania, a teraz jeszcze blog. Tom oże być cudowne miejsce dla wszytskich pań, które lubią i potrzebują się wyżyć artystycznie. Ja?? być moze też, ale na pewno pod pseudonimem:)

gwolska

8 lat temu

Dobry pomysł, szczególnie dla tych, którzy mają tzw. lekkie pióro. Boso Po Rosie- ciekawa nazwa, która kojarzy mi się z moimi rzeczywistymi porannymi spacerami po rosie , które były jakby motorem moich działań i przemyśleń. Czekam na ciepło i na te spacery.Pewnie wpadnie mi jakiś temat na blog.

Zostaw komentarz